10 podpowiedzi, jak odpocząć psychicznie (nie wyjeżdżając na wakacje)

Podstawą odporności psychicznej jest regeneracja sił. Wniosek? – trzeba odpoczywać.

I wcale nie potrzebne Ci są drogie wycieczki, żeby dać swojemu spracowanemu i zmęczonemu umysłowi odsapnąć.

Po prostu sięgnij po jeden albo kilka z poniższych sposobów:

1. Na dobry początek: zimny prysznic

Nie bardzo? No to może głośny śmiech, śpiewanie, joga, medytacja, masaż stóp?

To wszystko po to, żeby pobudzić tak zwany nerw błędny. To najdłuższy nerw w Twoim ciele, który zawiaduje parasympatycznym układem nerwowym. A mówiąc bardziej po ludzku: jest to Twoje prywatne centrum relaksu i odprężenia.

To dzięki niemu regenerujesz się po stresującym dniu w pracy, stabilizuje się rytm Twojego serca, poziom cukru we krwi, trawienie, praca nerek, trzustki i wielu innych organów wewnętrznych.

Żaden inny nerw przechodzący przez Twoje ciało nie wpływa tak znacząco na to, jak się czujesz. Coraz więcej badań donosi, że stymulacja nerwu błędnego pomaga w takich przypadłościach jak lęki, depresja, problemy z pamięcią, wahania nastroju, migreny, przemęczenie (i w wielu wielu innych).

No to jak Ci się widzi ten prysznic? Może jednak? :-)

2. Po prostu oddychaj

Najprostsze ćwiczenie na uważność, mindfulness, spowolnienie myśli, albo mówiąc wprost: na to, żeby nie postradać zmysłów w naszym szalonym świecie, brzmi tak:

  1. Nastaw timer na 2 minuty.
  2. Zamknij oczy.
  3. Zacznij oddychać głęboko (najlepiej gdyby udało Ci się uzyskać wydech dwa razy dłuższy niż wdech – w ten sposób pobudzasz nerw błędny, o którym pisałam w punkcie powyżej).
  4. I licz swoje oddechy, aż usłyszysz dzwonek Twojego timera, zauważ do ilu doliczyłeś tym razem.
  5. Jeśli złapiesz się na tym, że przestałeś liczyć, nic straconego, po prostu zacznij od nowa.

Spokojne, głębokie oddechy to najszybszy sposób na uspokojenie umysłu.

3. Zrób coś innego niż zwykle

Umysł uwielbia nowości. Ekscytują go i dodają mu energii.

Dlatego sprezentuj mu jakąś i pamiętaj, że to nie musi być wcale nic wielkiego, np:

  • zaplanuj trasę rowerową tam, gdzie Cię jeszcze nie było,
  • przejdź się do nowej kafejki na frappuccino,
  • idź na spacer w takie rejony swojego miasta, w które jeszcze nigdy się nie zapuszczałeś,
  • zrób przemeblowanie,
  • przefarbuj włosy,
  • albo wymień zdjęcia w ramkach na ścianie w kuchni

4. Weź leśną kąpiel

I bynajmniej nie chodzi mi o szukanie leśnego bajorka, ale o to, żebyś po prostu poprzebywał wsród drzew.

Już po jednej godzinie takiego odpoczynku Twoja koncentracja oraz pamięć poprawi się o 20% – a to naprawdę sporo. Przyznaj: takie cudeńka nie dzieją się, kiedy spacerujesz po mieście :-)

Coraz więcej badań donosi o zbawiennym wpływie przyrody na chroniczne zmęczenie, depresję, czy stres. Może chodzi o czyste powietrze, które dotlenia Twój umysł. A może o to, że jesteśmy zwierzętami tęskniącymi za swoim naturalnym środowiskiem, którym nie jest blok z wielkiej płyty.

5. Zapomnij o komórce

Telefon komórkowy może przyczyniać się do Twojego zmęczenia na tyle sposobów na ile go używasz.

Rozmowy, maile, wiadomości, media społecznościowe, doniesienia z kraju, ze świata, muzyka, filmy, gry – to wszystko znacznie dokłada się do przemęczenia Twojego mózgu ponieważ ciągle go stymuluje, wymaga skupienia i obciąża.

Różne źródła podają różne dane, ale po wypośrodkowaniu wyszło mi, że zaglądamy do telefonu około 100 razy każdego dnia. Dlatego jeśli chcesz dać swojej głowie odpocząć – zapomnij o komórce. Na jeden dzień. (No dobra, to chociaż na pół… )

6. Nie marnuj ani minuty

Każdy dzień przeplata się mini-momentami spokoju. W autobusie, tramwaju, w łazience, przed wizytą u okulisty, w kolejce do kasy, czekając na zielone światło albo na windę.

To całkiem fajne okazje do tego, żeby robić sobie mini-odpoczynki. Najprostsza z możliwych opcji: wykorzystaj je jako przerwę na głęboki oddech. Jeden a może trzy, albo tyle, ile Ci się uda.

Warto wykorzystywać takie minutki na to, żeby okrasić cały dzień mikro-momentami odprężenia Twojego umysłu.

7. Redukuj niepotrzebne bodźce

Kiedy się skupiasz na rozmowie z kolegą, możesz nie zauważyć, że telewizor głośno gra, albo że zapaliłeś o wiele więcej światła, niż jest Ci potrzebne.

Ty nie zauważysz, ale Twój umysł tak i to go dodatkowo obciąży. Dlatego wychwytuj bodźce, które Cię otaczają i redukuj te, które są absolutnie zbędne:

  • Ścisz (a najlepiej wyłącz w ogóle) telewizor albo radio, jeśli go nie słuchasz.
  • Kiedy oglądasz film, zmniejsz głośność do takiego poziomu, żeby nie podskakiwać przy każdej głośniejszej scenie.
  • Zmniejsz jasność ekranu komórki albo laptopa na tyle, żeby nie oświetlał Ci całej twarzy, mimo że jeszcze jest dzień.
  • Zgaś centralne światło i zapal dwie mniejsze lampeczki gdzieś w rogu pokoju albo na stoliku (najlepiej o ciepłej barwie).

Dzięki takim prostym zabiegom Twój umysł z pewnością będzie się mniej męczył.

8. Jedz regularnie

Głód to lęk. Przynajmniej w bardzo pierwotnym znaczeniu. Wtedy twój umysł mimowolnie wszczyna alarm. Dla niego głód jest tym samym co poważne zagrożenie. Stan absolutnie wyjątkowy. Bo nie ma nic ważniejszego niż uzupełnienie zapasów energii.

Kiedy doprowadzasz kilka razy dziennie swój organizm do wilczego głodu, ten się cały napina, stresuje, panikuje i przeżywa to za każdym razem od nowa. Dlatego nie dziw się, że pod koniec takiego dnia, jesteś o wiele bardziej zmęczony psychicznie (pomimo że już pochłonąłeś tę 40-centymetrową pizzę w całości).

Dlatego – żeby nie przemęczać swojego umysłu i ciała – jedz regularne posiłki (a i Twoja figura też się dzięki temu odwdzięczy).

9. Powąchaj pomarańczę

Choć badania wpływu aromaterapii na funkcjonowanie człowieka nie zawsze dają jednoznaczne rezultaty, to niezaprzeczalnie niektóre zapachy mają na nas wyraźny wpływ.
Potrafią uspokoić, orzeźwić, pobudzić, pomóc w zaśnięciu.

Dlaczego więc z tego nie skorzystać właśnie wtedy, kiedy czujesz, że Twój umysł potrzebuje orzeźwienia? Do tego świetnie Ci posłuży na przykład zapach pomarańczy (ale także innych owoców cytrusowych) mięty pieprzowej albo lawendy.

10. Utnij sobie drzemkę

Ale jak to? Tak w pracy? – A no właśnie drzemki w pracy mają największy sens.

20–30 minut z głową przy poduszce działa na Twój umysł jak reset. Poprawia koncentrację, produktywność, pamięć, wytrwałość przy jednoczesnej redukcji poziomu stresu. Jednym słowem orzeźwia, otrzeźwia i dodaje umysłowych sił w tym krytycznym momencie, kiedy gdzieś w połowie dnia oczy same Ci się zamykają a praca i tak Ci się nie klei.

Dlatego takie firmy jak Google, Nike, Huffington Post nie tylko pozwalają na drzemki w środku dnia, ale przygotowują swoim pracownikom specjalne ciche pokoje do spania!

Ok, liczę się z tym, że to nadal nowość, która niekoniecznie zawędrowała do Twojego miejsca pracy, ale w dni wolne, spokojnie możesz takie drzemki urządzać sobie sam.

To który sposób wybierasz na początek? :-)

Wsparcie: