6 konkretnych wskazówek, co zrobić, kiedy życie dało Ci w kość

Kiedy jesteś w dołku albo zaliczasz naprawdę ciężki dzień, ostatnie, czego wtedy potrzebujesz, to czytanie długich i zawiłych wstępów. Dlatego przechodzę od razu do rzeczy. Poniżej – krótki i treściwy poradnik na taką właśnie okoliczność.

1. Postaraj się nie pogarszać już i tak trudnej sytuacji przez najbliższe 72 godziny

  • Nie podejmuj żadnych decyzji.
  • Nie podsumowuj swojego życia.
  • Nie przeprowadzaj konfrontacji z bliskimi (czy dalekimi) osobami.
  • Nie wypieraj problemów.
  • Nie zamiataj pod dywan.
  • Nie uśmiechaj się na siłę.
  • Nie obrażaj się na cały świat.

Usiądź wygodnie i po prostu sobie popłacz, posmuć się, pochodź trochę jak struty. Porozmawiaj z kimś, komu ufasz. Na żywo, przez telefon, internet. Nawet jeśli to ma być skrawek rozmowy, otwórz się choćby na centymetr.

A jeśli nie masz ochoty nic mówić, spisz wszystko spokojnie i po kolei. A jak nie wiesz od czego zacząć, to spróbuj dokończyć te zdania:

  • Czuję frustrację, ponieważ…
  • Czuję złość, ponieważ…
  • Czuję rozczarowanie, ponieważ…
  • Czuję strach, ponieważ…
  • Czuję się winny, ponieważ…
  • Czuję wstyd, ponieważ…
  • Czuję zwątpienie, ponieważ…

Nie wysilaj się na piękne okrągłe zdania, po prostu spisz swoje myśli, tak jak lecą.

2. Znormalizuj gorsze dni

  • Wbrew przekazom medialnym, to NORMALNE, że raz czujesz się lepiej raz gorzej, czasami masz lepszy okres a potem gorszy, łapiesz głupawkę ze szczęścia a potem doła.

    Cykliczność, zmienność, rytm – tym charakteryzują się wszystkie żywe organizmy, cała przyroda, a w tym i człowiek, czyli Ty.

  • Nie wymagaj od siebie, nie spodziewaj się i nie oczekuj po sobie, że będziesz odstawał od tych odwiecznych praw, którymi rządzi się każdy żywy organizm, to nieludzkie!

  • Pomimo że ten trudny moment może Ci podpowiadać, że dzieje się coś nienormalnego, to tak nie jest.

3. Nie wierz w rzeczy, które do siebie mówisz, kiedy jesteś smutny, samotny, przybity, śpiący, głodny albo zmęczony.

  • Bo jak na złość, właśnie wtedy ludzki umysł zamienia się w diagnostę, który nie wyraża opinii, tylko feruje wyroki nie do podważenia.

  • W dodatku umysł, będący w kiepskim nastroju, zaczyna sobie przypominać inne kiepskie momenty. I nagle wydaje Ci się, że tylko z nich składa się całe Twoje życie. Porażki wyskakują jak grzyby po deszczu a sukcesy znikają.

  • W takim momencie zły dzień, czy zły okres chce Cię przekonać, że Twoje życie jest złe – pamiętaj o tym, że to tylko figle, które płata Ci Twój umysł.

    Emocje właśnie zjadły Twój rozum na śniadanie. Dlatego nie wierz w rzeczy, które do siebie mówisz, kiedy przesiadujesz w dołku.

4. Miej na uwadze, że tuż za załamaniem idzie przełom

  • Podczas podłamania zaczynasz wszystko kwestionować, zadawać sobie o wiele głębsze i trudniejsze pytania niż zazwyczaj. „Czego takiego dokonałem w swoim życiu?” różni się znacznie od „Co by tu zjeść na obiad?”

    Analizujesz swoje życie, postawę, wartości i cele. Dlatego często to chwila ciszy i zadumania kończy się dziarskim krokiem do przodu, z nowym pomysłem na siebie.

  • Jeśli masz wrażenie że życie Ci się rozsypało, to bardzo możliwe, że za jakiś czas sięgniesz po swoje klocki i ułożysz je na nowo w zupełnie inną konstelację. W lepszy sposób niż dotychczas. Tylko że potrzebujesz do tego chwili wycofania, żeby wszystko zrozumieć.

    Poeta Rumi ujął to tak: Tam gdzie są zgliszcza, tam jest nadzieja na skarb.

  • Dlatego daj sobie czas, nie wstrzymuj swoich łez i emocji. Właśnie przechodzisz przez proces, pozwól sobie na to.

5. Zadbaj o swoje ciało, daj umysłowi spokój

  • Twój umysł i tak już jest przemęczony, więc nie maltretuj go dodatkowo oczekując efektywnego rozwiązania jak najszybciej. Zostaw go w spokoju. A w tym czasie zajmij się swoim ciałem. Są spore szanse, że ostatnio je zaniedbałeś. Dlatego to właśnie przez ciało może przemknąć się ulga.
  • Światło słoneczne, świeże powietrze, ruch, dotyk – na ten czas to mogą być Twoi najlepsi terapeuci. Sięgnij po to co lubisz: gorąca kąpiel, masaż stóp, masaż dłoni, masaż całego ciała, joga, ulubione jedzenie, sen, taniec, pływanie, lub jakikolwiek ruch, w którym czujesz się swobodnie.

6. Pamiętaj, że to minie

  • Nie osądzaj siebie za to, co czujesz. Emocje to bardzo mobilny twór, istnieją i zaraz znikają, powracają, krążą, rozpalają się i gasną. Nie przywiązuj się do nich, nie trzymaj kurczowo. Odpuść. To minie.

Wydrukuj, powieś na lodówce, włóż do portfela i wracaj do tej listy kiedy czujesz że tracisz grunt pod nogami. I przekaż dalej, jeśli znasz kogoś, kto właśnie wpadł w dołek.