6 wskazówek, jak nie zaszkodzić sobie rozwojem osobistym (dla wrażliwców)

Wrażliwość i rozwój wzajemnie siebie napędzają.

Im bliżej Ci do wrażliwości, tym bardziej informacje ze wszelkich kierunków lgną do Ciebie jak ćmy do światła. Przez co nauka przychodzi Ci naturalnie.

Z kolei im więcej się uczysz, tym lepiej obchodzisz się z własną wrażliwością, dzięki czemu lepiej się czujesz we własnej skórze. A przecież właśnie po to się rozwijamy.

Rozwój wymaga wrażliwości. A wrażliwość wymaga rozwoju

Mało tego! Rozwój bardzo skutecznie wspiera wrażliwość. A wrażliwość wspiera rozwój.

Sęk w tym, żeby rozwijać się z głową – a oto kilka wskazówek:

  1. Wyznacz kierunek: autoempatia (a nie wysoka samoocena)

    Jeśli należysz do Wysoko Wrażliwych Osób, które chcą się rozwijać – zrobisz sobie wielką przysługę, jeśli od samego początku swój rozwój nakierujesz na autoempatię.

    To na autoempatii szczęśliwe życie (nie tylko wrażliwca) stoi. I to autoempatii najczęściej wrażliwcom brakuje. Dlatego właśnie ten kierunek warto postawić sobie na pierwszym miejscu.

    Autoempatia, czyli przyjazny stosunek do samego siebie, nie działa na zasadzie osądu. Bycie dla siebie przyjacielem to delikatny i cierpliwy sposób, w jaki odnosisz się do siebie.

    O wiele więcej na ten temat znajdziesz w tekście Jak poprawić poczucie własnej wartości? – zastąpić je autoempatią.

    Wysokowrażliwi kwitną w takich przyjaznych warunkach.

  2. Nadaj priorytet swojemu rozwojowi

    Zawsze znajdziesz czas na to, co jest dla Ciebie naprawdę ważne. A jeśli nie masz na coś czasu, znaczy to tylko tyle, że nie jest to dla Ciebie tak ważne.

    Dlatego, żeby znaleźć czas na swój rozwój – nadaj mu odpowiedni priorytet. Uczyń z niego ważną część swojego życia, na którą przeznaczysz odpowiednią porcję swojej energii, czasu i przestrzeni. Tylko tak zbudujesz samoakceptację i szacunek do siebie.

  3. To Ty stawiaj warunki

    Jako osoba o wysokiej wrażliwości kiepsko znosisz rozwój nastawiony na szybkie tempo i perfekcję. Tego wrażliwiec nie lubi. I w takich warunkach ciężko mu będzie się rozwijać.

    Na szczęście to Twoja ścieżka rozwoju i to Ty stawiasz warunki. Jeśli potrzebujesz poprzebywać w samotności, spokoju i ciszy – uszanuj to. Pracuj z matką naturą, a nie przeciw niej.

  4. Wybieraj z głową

    Mówca motywacyjny, który zbeszta, skrytykuje i boleśnie wytknie błędy, znajdzie swoich amatorów. Ale założę się, że wśród nich wrażliwe osoby będą wyjątkami.

    Bo wrażliwiec szybciej się zniechęci, dojdzie do wniosku, że to nie działa i podda się, niż faktycznie polubi takie szorstkie podejście.

    Jeśli Tobie tak rozumiany rozwój nie pasuje (a zdaje mi się, że nie pasuje) – odpuść go sobie. Rozwój nie jedno ma imię – więc szukaj, wybieraj i przebieraj tak, żeby styl rozwoju dopasować do swojej wrażliwości. I nie kieruj się modą czy popularnością.

  5. Znajdź swoje autorytety

    Najskuteczniej i najszybciej uczymy się od ludzi, którzy świetnie wykonują to, do czego my dopiero aspirujemy. Dlatego znajdź swoich wysoko wrażliwych mistrzów i podglądaj ich. Obserwuj i podkradaj odpowiedzi. Analizuj i bierz z nich przykład.

    A co, jeśli wokół Ciebie nie kręci się zbyt tak wiele wrażliwych i zadowolonych z siebie przedsiębiorców, pisarzy, artystów czy nauczycieli?

    W dzisiejszych czasach to naprawdę nie jest taki wielki problem. Od czego masz internet? Wiele wrażliwych i znanych osób udziela się na mediach społecznościowych, pokazuje swoje życie i swój stosunek do niego.

    Czytaj ich książki, wpisy. Oglądaj ich filmy. Podglądaj. Śledź. I ucz się.

  6. I daj sobie trochę luzu

    Jako wrażliwa osoba masz swoje ograniczenia. Choćby ilości bodźców, które jesteś w stanie przetworzyć, zanim zagotuje Ci się pod czaszką.

    Jeśli będziesz ze sobą walczyć i popychać siebie na siłę do przodu ze stoperem w ręku – bardzo szybko przemienisz swój rozwój w autodestrukcję.

    Rozwijaj się, pracuj nad sobą, wzbogacaj swoje życie, ale jednocześnie obserwuj siebie i słuchaj swoich potrzeb oraz ograniczeń.

Jest czas na wciśnięcie gazu do dechy, ale i jest czas na wciśnięcie hamulca. Rozwój często prowokuje w ludziach ciśnienie. Nie daj się w to wciągnąć, bo w przypadku wrażliwca, prowadzi to prosto do frustracji i przytłoczenia. (Z resztą nie tylko w przypadku wrażliwców, ale to już inny temat.) Rozwijaj się, ale też dawaj sobie i swojej wrażliwości trochę luzu.

Zerknij na tę listę i daj znać, czy Twój rozwój potrzebuje odświeżenia?