8 niekonwencjonalnych metod na odstresowanie, które – dziwne! ale – działają

Stres jest jak sól.

Kiedy dodasz szczyptę, znacznie poprawi smak Twojego życia.
Jednak kiedy przesadzisz, wszystko stanie się niezjadliwe.

W świecie, który ciągle obsypuje Cię stresem, ważnym zadaniem jest nauczyć się z niego otrzepywać. Można to robić na wiele różnych sposobów.

Pierwszy z nich to medytacja. Inne to np. ćwiczenia fizyczne, zdrowe relacje, sen, hobby albo kot i pies. Z pewnością wszystkie te metody działają bez zarzutów. Nic, tylko wybierać i się relaksować.

Jednak, gdybyś miał ochotę na coś innego i chciał zredukować swój stres w nieco mniej konwencjonalny sposób, ta lista z pewnością jest dla Ciebie :-)

Oto 8 niekonwencjonalnych sposobów na wyluzowanie się:

1. Zaplanuj swój stres

Skoro i tak codziennie się stresujesz, to dlaczego nie podejść do tego z pełnym profesjonalizmem? Zaplanuj sobie czas i miejsce na umartwianie się. Na przykład, wyznacz sobie, że każdego dnia między 18 a 18:30 będziesz się „profesjonalnie” stresował.

A to oznacza:

  • Wypisz rzeczy, które Cię stresują.
  • Opracuj najgorszy z możliwych scenariuszy, czyli: „co by było, gdyby wszystko poszło źle”.
  • Wymyśl opcję B na wypadek, gdyby poprzedni punkt się ziścił.
  • Przygotuj działania prewencyjne z Twojej strony – co możesz zrobić, żeby temu zapobiec.

Paradoksalnie, pójście na czołówkę ze swoimi problemami obniża poziom stresu. Oswaja Cię z ich widokiem i obecnością i sprawia, że coraz swobodniej sobie z nimi radzisz. W ten sposób Twoje problemy przestają być tajemniczymi potworami, czyhającymi gdzieś w cieniu. Wyjmujesz latarkę, świecisz im w oczy i zaczynasz je rozpoznawać. A Twój poziom stresu maleje.

Ta metoda ma swoją moc. Warto ją wypróbować – szczegółowe instrukcje są tu: „2 super proste ćwiczenia na pozytywne myślenie (nawet w bardzo szary dzień)”.

2. Jedz wolniej

Kiedy spowolnisz tak konkretną czynność, jaką jest jedzenie – to Ciebie uspokoi. I tutaj pewnie sobie pomyślałeś: „ale ja nie mam czasu na powolne jedzenie.” Nic bardziej mylnego.

Haczyk polega na tym, że jeśli zwolnisz tempo konkretnej czynności (na przykład właśnie jedzenia), obniżysz poziom stresu, odzyskasz równowagę a Twoje myśli przestaną skakać jak małpy. Paradoksalnie, dzięki temu będziesz lepiej zorganizowany a zadania poukładasz w taki sposób, że zajmą Ci mniej czasu (niż w stresie).

Mała rada z mojego doświadczenia: jeśli nie potrafisz jeść powoli – spróbuj pałeczkami :-) Nawet zielony groszek! (Tak, zdarza mi się. :-) )

3. Posprzątaj

Bałagan to chaos, a dla wielu ludzi (zwłaszcza dla wysoko wrażliwych) chaos to napięcie. Dlatego posprzątaj. Nie chodzi tu o generalne wiosenne porządki, dlatego daruj sobie mycie parapetów na zewnątrz.

Możesz ogarnąć naczynia w zlewie, uporządkować swoje miejsce pracy i wyrzucić śmieci, które już od dwóch dni przestały się mieścić w koszu. Poświęć temu 15 minut, a zobaczysz, że przyniesie Ci to ulgę.

4. Pokoloruj

Możesz powiedzieć, że kolorowanki to tylko taka moda. Przyszła i zaraz przejdzie. Możliwe. Jednak skoro już przyszła, to czemu by nie wypróbować? W gruncie rzeczy to całkiem dobry pomysł na odstresowanie.

Pomaga w skupieniu się na bieżącym zadaniu. Warto podkreślić – na jednym zadaniu, co jest bardzo zdrową alternatywą do wielozadaniowości. A poza tym pobudza Twoją kreatywność.

To wszystko znacznie redukuje stres i daje poczucie ulgi. Choć sama zaczęłam kolorować w ramach ćwiczenia nadgarstków, po tym, jak złamałam obie ręce, to nadal wracam do kolorowania, bo przekonałam się, że to bardzo przyjemna sprawa. Polecam.

5. Chwyć za folię bąbelkową

Tak jest, strzelanie z folii bąbelkowej redukuje stres – udowodnione naukowo! (Choć bardziej szokuje mnie fakt, że komuś w ogóle chciało się coś takiego badać.)

Relaksuje często roztrzęsione i zastygłe mięśnie rąk, skupia uwagę na konkretnym zajęciu i wycisza.

No cóż, osobiście nie rozumiem fenomenu folii bąbelkowej, ale to moja skromna opinia. Jeśli jeszcze nie próbowałeś, a czujesz, że to może być coś dla Ciebie – daj szansę bąbelkom :-)

6. Pooglądaj śmieszne koty na internecie

To wcale nie strata czasu, jak mógłbyś przypuszczać. Ok, nie robisz nic produktywnego oprócz oglądania, ale Twój organizm dzięki temu co widzi, produkuje chemię szczęścia, która Cię uspokaja i poprawia Ci humor.

7. Zjedz jedną (jedną!) czekoladkę

Czy wiesz, że gorzka czekolada poprawia przepływ krwi w mózgu, co przekłada się na polepszenie pamięci, zdolności uczenia się i koncentrację? Wspomaga też produkcję neuroprzekaźników i hormonów, które odpowiadają za lepsze samopoczucie i radość.

To tylko część zalet czekolady – i zapewne dlatego sprowadzono ją z Ameryki Południowej do Europy jako lekarstwo. I tak właśnie powinniśmy ją jeść: porcjami, jak na lekarstwo.

8. Odstaw kawę

Bardziej niekonwencjonalnie nie da się, co? ;-) Kawa dodaje Ci energii i dzięki niej robisz to, co masz do zrobienia. Ale jednocześnie kofeina zwiększa poziom hormonów stresu. A to oznacza, że jeśli chcesz zredukować stres, odstaw kawę.

Nie stresujemy się wszyscy w ten sam sposób, dlatego i relaksować musimy się różnie. Na szczęście jest z czego wybierać. Wybieraj, przebieraj i zażywaj relaksu.

Masz jakieś swoje metody na odstresowanie (konwencjonalne lub nie), które działają? Daj znać w komentarzu :-)