8 sposobów na wprowadzenie równowagi we własnej głowie

Jak uspokoić nadmiernie aktywny umysł? Sposobów jest wiele. Niektóre wymagają od Ciebie, żeby coś zrobił, a inne, żebyś czegoś zaprzestał. Jednak naczelna zasada brzmi: każdy wybiera to, co na niego działa najlepiej, a resztę ignoruje.

No to jedziemy.

1. Nie umniejszaj swojej mądrości

Życie w ciągłym zaprzeczeniu i wyparciu własnej wartości, potencjału i mądrości jest diabelsko trudne. Taki umysł nie żyje spokojnie, bo:

  • Wszystkich pyta o zdanie, tylko nie siebie.
  • Chce zadowolić innych.
  • Porównuje się (oczywiście na niekorzyść).
  • Udowadnia, że jest super-duper twardzielem.
  • Musi wszystko dopiąć na ostatni perfekcyjny guzik.
  • Udaje, że jest kimś, kim myśli, że powinien być.

To istne szaleństwo! Taki umysł nie zna spokoju, ładu ani harmonii wewnętrznej.

Wiem, że to długodystansowy projekt życiowy, żeby nauczyć się nie umniejszać własnej wartości i mądrości, dlatego zacznij nad tym pracować, jeśli jeszcze nie zacząłeś. (Na to nigdy nie jest za późno!) Albo kontynuuj jeśli już wyruszyłeś w tą podróż – dobry kierunek!

Więcej na ten temat: 4 dowody na to, że jesteś silniejsza niż sądzisz.

2. Ćwicz spokój

Chcesz jeździć na rolkach – musisz ćwiczyć. Chcesz spokoju – musisz ćwiczyć. Intencjonalnie i regularnie.

Nie oczekuj spokojnego umysłu, kiedy w ogóle go w tym nie trenujesz. Regularnie, najlepiej codziennie, konsekwentnie wyrabiaj w sobie nawyk uspokajania swoich myśli.

Jak? Do wyboru, do koloru. Kieruj się tylko jedną zasadą: nie rób nic wbrew sobie. Bo jeśli ciągniesz siebie za uszy i wymuszasz na sobie praktykę, która Cię denerwuje a nie uspokaja, to sens takiego przedsięwzięcia sam sobie przeczy.

Jedź na grzyby, maluj kwiatki, medytuj, strzyż psy, oddychaj głęboko przy otwartym oknie, rób jogę albo kiszonki. Cokolwiek, co Cię uspokaja jest warte przynajmniej wypróbowania.

Więcej na ten temat: Jak wyhamować i uspokoić rozpędzony umysł.

3. Uruchom empatię

Jeśli wyobrażasz sobie, że jesteś jedyną osobą na świecie, która cierpi, zmaga się z problemami, albo znajduje się w najgorszej sytuacji z możliwych i nikt jej nie rozumie – to nie licz na spokój wewnętrzny. Tak wielkie odseparowanie się od reszty świata musi zdezorganizować i zdezorientować Twój umysł.

Myślenie „ja przeciw całemu światu” nie służy wewnętrznej harmonii. Jak wyjść z tego koziego rogu? – Empatia.

Przyglądaj się innym ludziom, porozmawiaj z nimi i zainteresuj się ich sprawami. Dzięki temu bardzo szybko zauważysz, że wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Każdy człowiek przeżywa różne emocje i sytuacje. Każdy potrzebuje wsparcia, a czasami je komuś udziela. Każdy zalicza wzloty i upadki. Ty też.

Więcej na ten temat: 5 problemów, z którymi zmaga się każdy współczesny człowiek (i myśli, że tylko on tak ma).

4. Nie zamiataj pod dywan

Umysł, który ciągle nosi w sobie przeróżne tajemnice, który przemilcza ważne sprawy albo ignoruje emocje – nigdy się nie uspokoi.

To po prostu nie idzie w parze. Bo wszystko, co przemilczasz i ignorujesz, zamiast znikać, buzuje tuż pod powierzchnią. Dlatego najmniejszy duperel potrafi Cię zirytować albo doprowadzić do łez.

Otwórz się i powoli wyrzucaj z siebie swoje bolączki. Na papier, na głos, do przyjaciela dwu lub czteronożnego. Wypuszczaj to, co się nazbierało przez ostatnie lata, a przekonasz się, że Twój umysł zacznie funkcjonować spokojniej.

Więcej na ten temat: Chcesz pisać o swoich emocjach? – Tym lepiej dla Ciebie! Tylko pamiętaj o jednej ważnej sprawie .

5. Nie kombinuj

Czasami najprostsza z możliwych opcji działa najlepiej. Jeśli czujesz nadmierne pobudzenie własnych myśli, które rozłażą się we wszystkich kierunkach jak mrówki, wróć do podstaw.

Po pierwsze i najważniejsze: wyśpij się!! To dziwne, jak bardzo potrafimy dbać o swoją sylwetkę albo garderobę, a jednocześnie przesypiać zaledwie 5 (albo i jeszcze mniej) godzin w nocy.

To OLBRZYMIE zaniedbanie umysłu (i ciała zresztą też). Dlatego wyśpij się! Poza tym, pij wodę, nie tylko wtedy, kiedy czujesz, że zaschło Ci w gardle. Zjedz coś zielonego. Odstaw kawę i cukier. Poćwicz. Przejdź się na spacer, najlepiej gdzieś z dala od smogu. Wiem, że to podstawowe sprawy, ale właśnie dlatego dosyć często o nich zapominamy. Wróć do podstaw.

Więcej na ten temat: Zmęczony mózg to dziwny mózg — jak uwolnić się od czarnych myśli i spać spokojnie.

6. Zdystansuj się

Myśli to nie to samo co fakty. To tylko myśli. Coś Ci przyszło do głowy? – co z tego?

Owszem, to może być tym razem wynalazek, który zaraz opatentujesz i zostaniesz milionerem. Ale to może także być coś, co Cię zdołuje na tydzień i okaże się nieprawdą.

Przesiewaj swoje myśli przez drobne sito. Tylko dlatego, że coś przyszło Ci do głowy, nie oznacza od razu, że to prawda. Zweryfikuj to. Sprawdź fakty. Zdystansuj się do tego. A przede wszystkim zauważ, że to tylko myśl.

Zamiast mówić: „ale ze mnie idiota, tak się ośmieszyłem!”, powiedz sobie: „przyszło mi do głowy, że się ośmieszyłem”, albo: „właśnie mam myśl o tym, że jestem idiotą".

Taki prosty zabieg sprawia, że między Tobą a Twoją myślą robi się malutki dystans. Przestajesz być z nią tak bardzo sklejony. Dzięki czemu z czasem będzie Ci łatwiej oddalać się od mało pomocnych myśli, a to świetny sposób na ukojenie własnego umysłu.

Więcej na ten temat: Jak nie dać się pożreć własnym negatywnym myślom.

7. Zajmij się tylko tym na co masz wpływ

Masz wpływ na to, co mówisz, co robisz, co myślisz i jakie tego wszystkiego wywołujesz konsekwencje. I na tym się skupiaj.

Natomiast nie masz kontroli nad tym, co inni mówią, co inni robią, co inni myślą, i jakie tego wszystkiego wywołują konsekwencje. Tym się nie zajmuj.

Jeśli zmieszasz te dwie grupy i zechcesz wpływać na to, co inni (a nie Ty sam) mówią robią albo myślą – Twój umysł zacznie szaleć. Będzie Ci bardzo trudno go okiełznać, a spokój nie zawita do Twojej głowy. Daruj sobie takie sporty ekstremalne, jeśli zależy Ci na wewnętrznej równowadze.

Więcej na ten temat: Trudny sposób, żeby poczuć się lepiej

8. Nie walcz z własnym umysłem

I na koniec małe przypomnienie: umysł jest elastyczny, plastyczny i podatny na zmiany. A w jakich warunkach najefektywniej i najlepiej się uczymy? Wspierających, życzliwych pełnych ciepła i akceptacji. Właśnie takich nauczycieli wspominamy najmilej, takich członków rodziny kochamy najbardziej, i takich partnerów szukamy najczęściej. I tak też podchodźmy sami sobie.

Przestań więc toczyć ze sobą wojen i zacznij grać ze sobą do tej samej bramki.

Więcej na ten temat: Walczysz ze strachem? Z lenistwem? Ze stresem? Lepiej złożyć broń

To co wybierasz?

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.