Chcesz żyć po swojemu, inaczej niż Twoje otoczenie? – To trudne zadanie. Oto jak możesz siebie wspomóc

Być może jesteś PIERWSZĄ osobą w swoim bliskim otoczeniu, która:

  • otwiera swoją firmę,
  • idzie na studia,
  • wyjeżdża,
  • wydaje książkę,
  • dba o siebie i nie nazywa tego egoizmem,
  • kupuje szklane garnki,
  • czy robi cokolwiek innego, czego w Twoim otoczeniu po prostu się nie robi (z wielu przeróżnych powodów).

I co tu dużo mówić – jest Ci cholernie trudno.

Nie oszukujmy się, na pewno tak właśnie się czujesz. Przemęczona, niekiedy bezradna, czasami wątpiąca w sens całego przedsięwzięcia i do tego często bez żadnego wsparcia, czy choćby zrozumienia i względnie miłego słowa z zewnątrz.

I właśnie dlatego, że bycie „tą pierwszą osobą” bywa diabelsko trudne – trzeba sobie pomóc. Mam nadzieję, że te wszystkie, lub choćby jeden z poniższych punktów, tę pomoc Ci przyniesie.

1. Jesteś pierwsza, bo zadanie, które przed sobą postawiłaś, jest trudne

Przeważnie bywa tak, że do okienka z napisem „trudne” stoi o wiele mniejsza kolejka, niż do tego z napisem „łatwe”.

Bardzo ważne, żebyś sobie zdała z tego sprawę. Bo kiedy podejmujesz tak niepopularne decyzje i zaczynasz chodzić ścieżkami, których nikt bliski wcześniej nie przetarł, mogą Cię dopadać przeróżne myśli, np. takie:

  • Jestem pierwsza, bo z jakiegoś powodu uwierzyłam, że dam radę, a przecież mogę tylko się ośmieszyć.

  • Jestem pierwsza, bo coś ze mną jest nie tak – skoro nie mogę iść utartymi ścieżkami, jak inni.

  • Jestem pierwsza, bo najwidoczniej popełniam jakiś kolosalny błąd i nawet o tym nie wiem.

A to, że idzie Ci ciężko, zdaje się tylko potwierdzać te mocno samokrytyczne refleksje. Dlatego chcę Ci przedstawić Twoją sytuację z boku i choćby na chwilę przerwać ten potok samokrytyki.

  • To, co robisz, jest trudne – i właśnie z tego powodu rzadko kto decyduje się na taki krok.

  • To, że Ty się na niego zdecydowałaś, NIE oznacza, że popełniasz błąd, albo że nie masz racji.

  • Podobnie jak to, że inni ludzie nie muszą mieć racji tylko dlatego, że są w większości i wspólnie postępują tak samo i robią to samo.

Jeżeli podjęłaś mało popularną w Twoim otoczeniu decyzję, to najprawdopodobniej miałaś ku temu ważne powody, posłuchałaś się siebie, a nie innych, poczułaś, że Twój świat stał się dla Ciebie przyciasny i potrzebujesz trochę więcej przestrzeni.

Jednocześnie, kiedy schodzisz na mało uczęszczane ścieżki i robisz coś trudnego, to całkowicie normalne, że odczuwasz strach, stres, zmęczenie, niepewność, i niekiedy kosmicznej treści myśli. To normalne, naturalne, i nieuniknione.

Przy czym te emocje i myśli NIE świadczą o tym, że popełniasz kolosalny błąd. Są jedynie sygnałem, który obwieszcza wszem i wobec, że właśnie przekraczasz granice swojej strefy komfortu, oraz granice obyczajów swojego otoczenia. I to właśnie za nimi najprawdopodobniej znajdziesz to, czego szukasz, a nie wewnątrz nich.

2. Nie radź się kogoś, kto nie ma pojęcia o tym, co robisz

Czy radziłabyś się w sprawie zupy z grzybów leśnych kogoś, kto nie ma pojęcia o grzybach? Niezbyt, prawda? Trochę za bardzo ryzykowna sprawa, żeby powierzyć swoje zdrowie albo życie w rękach kogoś, kto sam nie chodzi na grzyby, a i nawet nigdy nie ugotował żadnej zupy.

Nawet jeśli tą osobą jest ktoś bliski, to grzyby trujące nadal trują. Warto więc ich nie jeść, a po poradę iść do zapalonego grzybiarza, który faktycznie potrafi odróżnić borowika od muchomora.

Podobnie rzecz się ma z czymkolwiek innym, tym bardziej wielkim i dla Ciebie ważnym. A skoro robisz coś innego niż reszta Twojego otoczenia, to najprawdopodobniej nie znajdziesz pomocnego eksperta wśród swoich bliskich. Musisz zatem w celu porady i wskazówek zatoczyć szersze kręgi i podpytywać osób SPOZA swojego otoczenia. I jednocześnie niespecjalnie brać do serca uwagi od bliskich osób.

Trudne, wiem. Dlatego jesteś pierwszą osobą, która to robi i należą Ci się za to brawa!

3. Zaufaj sobie

Argument: „ale nikt tak nie robi” nie musi za sobą pociągać „więc i ja tak robić nie będę”.

  • Być może nikt tak nie robi, bo nikt nie ma takich marzeń, jak Ty.

  • A być może nikt tak nie robi, bo nikt jeszcze nie wpadł na tak kreatywne rozwiązania, jak Ty.

  • Albo nikt z Twojego otoczenia nie ma takich potrzeb, jak Ty.

Wszyscy bardzo się od siebie różnimy, nawet jeśli mieszkamy lub wychowywaliśmy się pod jednym dachem. I masz prawo do własnych odczuć, opinii, potrzeb i planów, nawet jeśli nikt tak nie robi. Poza tym, spokrewnienie (czy bliskość fizyczna) nie musi pociągać za sobą miłości lub sympatii. Co więcej, miłość, czy sympatia nie musi pociągać za sobą wiedzy i rozsądku.

Dlatego, jeśli jesteś pierwszą osobą, która podejmuje niepopularne w Twoim otoczeniu decyzje, to świetny dowód na to, że postanowiłaś zaufać sobie, a nie innym, w sprawie SWOICH potrzeb. Postanowiłaś pójść swoją własną ścieżką, nawet jeśli jej jeszcze nie widzisz na żadnej mapie. I świetnie, bo nikt nie jest większym ekspertem od Ciebie, niż Ty sama. Buduj i zwiększaj zaufanie do siebie.

4. Pomagaj sobie, ile tylko możesz

Powtórzę jeszcze raz – robisz coś trudnego. Na tyle trudnego, że nikt przed Tobą nie skusił się na takie wyzwanie. Dlatego ostatnie, czego potrzebujesz, to podstawionej sobie własnej nogi.

W tym momencie, bardziej niż w jakimkolwiek innym, autoempatia to wymóg numer jeden! To właśnie teraz potrzebujesz zadbać o siebie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Właśnie teraz, kiedy robi się trudno. Zwłaszcza teraz, kiedy nie za bardzo możesz liczyć na wsparcie lub zrozumienie ze strony swojego otoczenia.

To jest ten moment, kiedy czas najwyższy, żeby otoczyć siebie warstwą ekstra wyrozumiałości. Takiej, jakiej nigdy sobie nie okazywałaś i takiej, jaką tylko możesz z siebie wykrzesać.

Jeżeli zaliczasz się do grona osób, które robią coś innego niż otoczenie, które podejmują (lub chcą podjąć) mało popularne decyzje, które zmieniają zastałą rzeczywistość – spodziewaj się trudności i dyskomfortu. To masz jak w banku. Jednocześnie, to często jedyny sposób na realizację swoich planów i marzeń, na życie w zgodzie ze sobą, na odnalezienie sensu życia. I dlatego, mimo trudności, warto.

Daj znać, czy te słowa zabrzmiały jakkolwiek znajomo? Czy zaliczasz się do pierwszych osób w Twoim otoczeniu, które robią coś innego niż reszta? Jak się z tym czujesz?

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.