Dlaczego hejter nienawidzi i jak z nim postępować

Hate – (ang.) nienawidzić
Hater – (ang.) ten, który nienawidzi, atakuje, i używa agresji słownej w komentarzach na internecie; w spolszczonej wersji znany jako „hejter”.

Hejter to ktoś, kto sieje nienawiść. Nienawidzi poglądów, które wygłaszasz. Nienawidzi tego, jak wyglądasz. Nienawidzi Twojej rodziny, pochodzenia, płci, narodowości, zawodu, który wykonujesz. Jeśli (nie daj bóg!) popełnisz błąd ortograficzny, albo interpunkcyjny – znienawidzi Cię za brak przecinka.

Żeby ten sposób myślenia Ci się nie udzielił – namawiam Cię, żebyś nie krytykował ani nie atakował hejtera. W zamian proponuję Ci zrozumieć to zjawisko i jego przyczyny (a jest ich wiele). Dlaczego, i co to ma wspólnego z rozwojem osobistym?

Zrozumienie podpowiada lepsze rozwiązania i reakcje niż kontratak. A dodatkowo pomoże Ci spojrzeć na to zjawisko z bezpiecznej odległości, z której ta nienawiść Cię nie ugryzie.

Dlaczego hejter nienawidzi?

  1. Czuła struna

    Gdyby nienawiść była cebulą, to zdejmując jej wierzchnie warstwy doszedłbyś w końcu do tego, co hejter skrywa w środku – ból. Im dłużej byś ją obierał, tym więcej łez by się lało.

    Więc kiedy spotkasz osobę, która wszystkich atakuje, możesz mieć pewność, że skrywa w sobie ból. A Ty, przypadkiem (lub celowo), uderzyłeś w jej czułą strunę i wywołałeś wojnę. W tej sytuacji hejter nawet nie musi odnosić się merytorycznie do Twoich opinii – co najczęściej ma miejsce. Zaatakuje Cię za kolor krawata na zdjęciu, albo brak przecinka w Twoim komentarzu.

  2. Mało opcji do wyboru

    Hejter spotyka się z Twoją akcją i odpowiada na to reakcją. Ale dlaczego to zawsze musi być nienawiść i agresja? Całkiem możliwe, że jedynie takimi opcjami dysponuje. Sam był atakowany, krytykowany i znienawidzony – dlatego takie opcje przekazuje dalej. Nie wie, że istnieje ich o wiele więcej niż sama nienawiść.

  3. Brak pewności siebie

    Nie każda mało pewna siebie osoba zalicza się do hejterów. Ale każdy hejter nosi w sobie małą pewność siebie. Agresja dodaje mu sił, odwagi, a przede wszystkim unosi go ponad tych, których atakuje. W jego oczach, właśnie kiedy nienawidzi – staje się pewniejszy i mocniejszy. Przynajmniej przez chwilę.

  4. Wiele błędów myślowych

    Nierzadko hejter popełnia jeden lub kilka błędów myślowych, przez co – tym bardziej przekonany o słuszności swoich poglądów – jeszcze bardziej napędza się w nienawiści. Błyskawicznie wydaje osądy, które są bardzo często błędne. Oto kilka przykładów:

    • Błąd konfirmacji – zakłada z góry, że jesteś głupi, więc doszukuje się wszystkiego, co tylko może ową tezę potwierdzić. „Aha! Popełniłeś błąd ortograficzny – miałem rację, że jesteś głupi!” I przymyka oko na wszystko, co tej tezie przeczy.

    • Efekt ślepej plamki – zauważa błędy myślowe u wszystkich ludzi tylko nie u siebie.

    • Podstawowy błąd atrybucji – który zwięźle można określić: „ja przekroczyłem prędkość, bo miałem bardzo ważną sprawę do załatwienia, ale ty jechałeś za szybko, bo jesteś idiotą!” Innymi słowy: moje postępowanie to efekt splotu różnych okoliczności – Twoje zaś opiera się głównie na tym, jaki jesteś (a jesteś na pewno głupszy ode mnie – doda hejter).

  5. Zazdrość

    To bolesna emocja (zauważ – znowu pojawia się motyw bólu), która wyraźnie pokazuje „ta osoba ma coś, czego ja tak bardzo chcę”. W ten sposób zazdrość może służyć za drogowskaz. Ale to wymaga głębszej refleksji, a nie skrótów myślowych. W pierwszym odruchu zazdrości – hejter atakuje. Zwłaszcza kiedy opcji do wyboru swojej reakcji ma niewiele (patrz punkt 2).

  6. Negatywna predyspozycja

    Jedno z najnowszych badań dowiodło, że niektórzy z nas rodzą się z pewną emocjonalną predyspozycją, by nie lubić i negatywnie nastawiać się wobec wszystkiego, co spotkają na swojej drodze. I kiedy zapytani o opinie w sprawie zdrowia, architektury, psychologii czy mikrofalówki – na ogół częściej będą na „nie” niż na „tak” (klasycznym przykładem jest smerf “Maruda” ;-) ).

  7. Energetyczność

    Kiedy złościsz się na kogoś chcesz krzyknąć, uderzyć, wstać, wygarnąć prawdę i coś zrobić. Taką zaletę posiada złość – dodaje energii i motywacji do działania, a niekiedy nawet przyjemność. To wiele plusów, o które trudno się nie pokusić. Hejter może w ten sposób dodawać sobie energii życiowej, której na co dzień po prostu mu brakuje.

Zignoruj a nie znienawidź

Wyrozumiałość wyrozumiałością, ale kiedy widzisz, że ktoś atakuje Ciebie, Twój kolor włosów, wykształcenie i rodzinę, coś zaczyna się w Tobie gotować. Usiądź przed komputerem, napisz, co Ci leży na sercu, nie szczędź ostrej krytyki i daj upust swoim emocjom.

A potem, wyrzuć taką notatkę do kosza.

Ignorując hejtera zrobisz wiele dobrego:

  • Po pierwsze: sam nie staniesz się hejterem i nie zarazisz się chorobą nienawiści.

  • Po drugie: nie dolejesz oliwy do ognia. Hejter nie będzie miał więcej faktów do skrytykowania.

  • Po trzecie: zakończysz dyskusję, która i tak nie miała merytorycznego sensu.

  • I po czwarte: odchodząc, nie godzisz się na walkę o władzę i kontrolę, którą z perspektywy hejtera przegrywasz w chwili, kiedy zaczynasz się jego komentarzami przejmować, odpowiadać na nie i emocjonować nimi.

Każda osoba, która robi coś pożytecznego, gromadzi zainteresowanie hejterów. Ale pamiętaj, że nie chodzi o Ciebie. Ból, brak odpowiednich opcji na reakcję, czy błędy myślowe, których nie jest świadom – zaczynają się i kończą na nim. Nie bierz jego słów do siebie, bo w gruncie rzeczy nic o Tobie nie mówią. Za to mówią bardzo dużo o osobie, która sieje nienawiść.

Wiem, że za ten tekst każdy hejter mnie znienawidzi (jeśli już tego nie zrobił). No cóż… hejter będzie nienawidził, cokolwiek bym nie napisała.

Wsparcie:

4 komentarzy:
  1. Katarzyna Komorowska
    Katarzyna Komorowska says:

    Cześć Emilko.
    Bardzo Ci dziękuję za ten tekst.
    Od kilkunastu dni poszukiwałam odpowiedzi i podpowiedzi, jak postępować i jak się zachować wobec wrogich ludzkich zachowań. Nie chodzi mi o internet, bo nie interesują mnie żadne media społecznościowe, lecz w pracy i w relacjach „na żywo” jest tego co nie miara…
    Według Ciebie ignorowanie zachowań jest dobrym sposobem, myślę że możesz mieć rację….warto spróbować i tego….

    Odpowiedz
    • Emilia Mielko
      Emilia Mielko says:

      Cześć Kasiu, cieszę się, że tekst trafił w Twoje ręce wtedy kiedy go potrzebowałaś. Tak, ignorowanie nienawistnych wypowiedzi na internecie zdaje się być najskuteczniejszą metodą. Natomiast Ty mówisz o relacjach twarzą w twarz, i tu powiedziałabym, że ignorowanie to tylko jedna z metod. Niekiedy jednak taka relacja wymaga innej reakcji. A jest ich na szczęście sporo. Wszystkie jakie mi przyszły do głowy zawarłam tu http://www.wonderandponder.pl/jak-sobie-radzic-z-trudnymi-ludzmi-zwlaszcza-jesli-nie-mozesz-od-nich-odejsc/ Wiem, że czytałaś, ale może zechcesz odświeżyć ten tekst, jeśli masz akurat taką potrzebę. Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości <3

      Odpowiedz
      • Katarzyna Komorowska
        Katarzyna Komorowska says:

        Emilko,
        bardzo Ci dziękuję za podsunięty tekst. Wszystko co piszesz ma dla mnie ogromne znaczenie, nigdy bym nie zaszła tak daleko, gdybym nie czytała i stosowała się do Wonder and Ponder…..
        Ponadto, niezwykle sobie cenię naszą znajomość oraz to, że znajdujesz czas i masz ochotę na odpisywanie. 😚😚😚😚😚😚 Świadczy to o Twoim zaangażowaniu i wielkim szacunku do ludzi, i o tym jak bardzo poważnie traktujesz swoją pracę….
        Pozdrawiam bardzo, bardzo gorąco…..!

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.