„Dlaczego śpimy” – książka, która pomoże Ci poczuć się zdrowiej, silniej i lepiej

Wbrew obiegowym opiniom, wcale nie potrzebujemy robić wielu skomplikowanych rzeczy, żeby znacząco podnieść jakość naszego życia. Wcale nie musimy kupować drogich i supernowoczesnych sprzętów oraz produktów w pięknych opakowaniach.

Często wystarczą małe i proste zmiany w nurcie „zaczynamy do podstaw”. Na przykład tak działa regularne mycie rąk, żeby nie zachorować (tyle i aż tyle). Albo zdrowo przespana noc, żeby znacząco podbudować swoje zdrowie fizyczne oraz psychiczne.

Dlatego gdybym miała Ci polecić jedną jedyną książkę, którą uważam za najważniejszą – wybrałabym „Dlaczego śpimy. Odkrywanie potęgi snu i marzeń sennych” Matthew Walker’a, profesora psychologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, byłego wykładowcą psychiatrii na Uniwersytecie Harvarda oraz założyciela oraz dyrektora Centrum Nauki o Ludzkim Śnie, który od dziesięcioleci zajmuje się badaniem snu.

Chcę od razu na wstępie zaznaczyć: tej książki nie czyta się z wypiekami na twarzy. Nie jest to najbardziej porywająca pozycja na świecie. Ani to specjalnie zabawna, ani trzymająca w napięciu. Żeby nikt nie pomyślał, że polecam świetną rozrywkę na weekend. Nic z tych rzeczy.

Moje zaangażowanie w rekomendację tej książki nie wynika z jej potencjału zabawowego, ale kształcącego i uświadamiającego znaczenie snu w naszym życiu. Tak naprawdę zmieniłabym jej tytuł na “Dlaczego sen jest absolutnie i bezsprzecznie najważniejszy”, bo w tej kwestii autor odwalił olbrzymi kawał dobrej roboty.

Pozostawia czytelnika bez najmniejszych wątpliwości, że na przykład:

  • Sen powinien natychmiast stać się Twoim niepodlegającym dyskusji priorytetem, jeżeli zależy Ci na szerokorozumianym zdrowiu fizycznym oraz psychicznym.

  • To, ile śpisz i jak śpisz, wpływa bezpośrednio na to, co myślisz, jak reagujesz na wydarzenia, co pamiętasz, co jesz, jak trawisz, jak się ruszasz, i na naprawdę wiele innych aspektów Twojego życia.

  • Co wieczór robisz wiele rzeczy, którymi bardzo utrudniasz sobie zaśnięcie i znacząco obniżasz jakość snu.

  • Co wieczór oraz podczas dnia możesz zrobić wiele rzeczy, którymi bardzo ułatwisz sobie zaśnięcie i znacząco poprawisz jakość snu.

  • Najczęściej mamy bardzo kiepskie pojęcie o tym, ile snu potrzebujemy i mocno zaniżamy, ile godzin snu faktycznie potrzebujemy, żeby żyć zdrowo (czyli około 8 godzin).

  • Zanim stwierdzisz, że masz problemy ze snem, możesz dużo zdziałać we własnym zakresie i sprawdzić, czy sam się do nich nie przyczyniasz.

  • Sięgamy po wiele popularnych przekonań oraz nawyków związanych ze snem, które bardzo nam szkodzą (na przykład funkcja „drzemka” w telefonie, kawa albo herbata)

  • Nie praktyka czyni mistrza, ale dopiero praktyka, a po niej zdrowo przespana noc czyni mistrza. To właśnie sen pozwala nauczyć się czegoś nowego i utrwala tę wiedzę.

  • Brak snu wpływa na każdy aspekt funkcjonowania człowieka, od kondycji fizycznej (w tym odporności organizmu na choroby), poprzez zdrowie psychiczne, a kończąc na dobrobycie całego współczesnego społeczeństwa.

  • Nawet mając małe dzieci, bądź pracę zmianową, możesz wprowadzić wiele drobnych zmian, którymi poprawisz jakość swojego snu.

  • Wiedza o śnie, na przykład przekazana w tej książce, może dosłownie przedłużyć lub uratować Ci życie. Tak. Dosłownie.

Ok, można tę książkę streścić do: „sen jest dla Ciebie naprawdę, naprawdę, naprawdę,(tutaj jeszcze powtórzone 100 razy) naprawdę ważny.” Tylko, że jeśli przeczytasz takie zdanie ,to ono większego wrażenia raczej na Tobie nie zrobi. Wieczorem znowu sięgniesz po laptopa i posiedzisz sobie na Netflixie do północy.

Natomiast jeżeli przeczytasz, dlaczego dokładnie tak jest i zrozumiesz szczegóły funkcjonowania własnego umysłu i ciała w kontekście snu – to wrażenie z pewnością będzie większe.

Wierz mi! Tak samo jak i większe stanie się prawdopodobieństwo, że zastosujesz się do zaleceń zdrowego snu. (Na marginesie konkretne zalecenia znajdziesz w postaci kilku punktów na końcu książki.)

Nie namawiam Cię do tego, żebyś zadbał o swój sen i poszedł dziś wcześniej spać (do tego akurat namawiałam tu). Jednak zdecydowanie namawiam i polecam Ci przeczytać książkę o tym, jak ważny sen jest.

Aha! Jeżeli zaliczasz się do osób wrażliwych (WWO), to powagę, z jaką powinieneś podejść do higieny snu, pomnóż przez jakieś… 100.

Jestem ciekawa, na którym miejscu ważności stawiasz sen w swoim codziennym życiu? I czy skusisz się na poszerzenie wiedzy na ten temat?

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.