Dopóki wierzysz, że troska o siebie to zło, ciężko będzie Ci po nią sięgnąć – zmieńmy to

Powiedz mi, czy dobrze strzeliłam:

  • Ograniczasz ilość kupowanych toreb foliowych.
  • Segregujesz śmieci.
  • Zakręcasz kran, kiedy szczotkujesz zęby.
  • Co styczeń nalepiasz na siebie serduszko WOŚPu.
  • Ograniczasz oglądanie wiadomości i agresję polityków.
  • Odwracasz wzrok podczas pełnych przemocy scen w kinie.
  • Nie uczestniczysz w internetowym hejcie.
  • Przygarniasz/dokarmiasz/obściskujesz bezdomne zwierzęta.
  • Szanujesz przyrodę, kiedy idziesz do lasu albo na plażę.

Zgadza się? Przynajmniej w jakiejś części?

Ok. Zatem mogę strzelać dalej: zaliczasz się do tych wrażliwych osób, które dbają o przyrodę, które nie potrafią przejść obojętnie wobec krzywdy zwierząt, które nie patrzą tylko siebie, kosztem innych.

Uważasz, że na tym świecie i tak dzieje się wiele zła, w związku z czym Ty się do tego dokładać nie zamierzasz. Wręcz przeciwnie jeśli tylko możesz, chcesz na ten świat wnieść coś dobrego, jakoś pomóc, dołożyć choćby niewielką cegiełkę dobrej energii.

Mam rację?

Mam rację. Jestem pewna, że tak właśnie z Tobą jest. Dbasz o innych, o zwierzaki, o środowisko. Chcesz od siebie dać coś dobrego. I chwała Ci za to. Jesteś wielki!

W związku z tym mam do Ciebie jedno małe pytanko:

Czy w to dbanie o świat wliczyłeś także dbanie o siebie? Czy może jednak siebie omijasz, zaniedbujesz i stawiasz na ostatnim miejscu w szeregu?

Jeśli tak, to znaczy, że Twój projekt dokładania dobrej energii dla świata nie jest kompletny. Ponieważ żeby taki się stał, musi obejmować także Ciebie.

Wraz z dbaniem o miłe relacje z sąsiadami, o czystość na trawniku pod Twoim blokiem, i o to, żeby zwierzęta morskie nie musiały ginąć od plastikowych śmieci, dobrze by było połączyć to z troską o siebie.

„A niby co ma piernik do wiatraka?” – całkiem zresztą słusznie mnie zapytasz. Na co ja też Ciebie zapytam: „A niby dlaczego bezprzemocowe podejście, życzliwość, troskę, szacunek i wsparcie dajesz wszystkim żywym istotom na tym świecie oprócz siebie? Dlaczego siebie wykluczasz z grona istot ważnych, czujących i zasługujących na wsparcie?”

Innymi słowy, żeby projekt dobrego życia Ci się udał, dobro musisz nakierować TAKŻE na siebie.

Ciężko nam zadbać o siebie, bo jesteśmy uczeni regularnego zaniedbywania siebie

Owszem, wiem, że trudno to wszystko przyjąć do wiadomości.

Jednak nie dlatego, że dbanie o siebie i szanowanie siebie jest czymś złym z założenia. Bo oczywiście, że nie jest. Trudno owo dobro nakierować na siebie z jednego powodu: bo przechodzimy pranie mózgu.

Otóż jesteśmy uczeni regularnego zaniedbywania siebie. Tezy o dobroczynności zaniedbywania własnego ciała i umysłu krążą po ludziach jak wirusy grypy:

  • A to, że człowiek o dobrym sercu musi choć trochę siebie zaniedbać.
  • A to, że jeśli ktoś o siebie dba, to znaczy, że taki dobry to on do końca nie jest, przecież „mógłby ten czas poświęcić dla innych, egoista!”
  • A to, że poświęcanie się to rzecz piękna i szlachetna.
  • A to, że wszystko jest ważniejsze niż moje potrzeby, ja mogę się ustawić gdzieś na szarym końcu.
  • No i to, że z pustego wiele się naleje (jakimś cudem najwidoczniej).

I tak sami na to chorujemy a potem przekazujemy to dalej. Z dość opłakanym efektem, czyli przekonaniem, że im bardziej siebie zaniedbujesz, tym lepszym człowiekiem się stajesz.

Przesiąkamy takimi tezami do tego stopnia, że na samą myśl: „zrób coś dla siebie, zadbaj o siebie”, szybko reagujemy albo oskarżeniem: „to egoizm!”, albo powątpiewaniem: „ale czy na pewno tak mogę?”, albo wręcz potępieniem: „teraz to wszystkim odbiło i tylko o sobie myślą, do czego ten świat zmierza”.

Ty, tak samo jak i wszystkie inne istoty, też potrzebujesz ciepła i życzliwego oka

Pod parasolem empatii stoją zatem wszyscy: Twoja rodzina, kolega, sąsiad, chore dzieci, bezdomne koty psy ze schroniska, żółwie morskie i dąb Bartek, tylko nie Ty. Swoim dobrym sercem jesteś w stanie objąć cały świat, tylko nie siebie.

Nie zrozum mnie źle, wcale Cię nie namawiam, żebyś kupował więcej plastiku, zaczął obrzucać internet hejtem i bojkotował WOŚP. Absolutnie nie! Pielęgnuj w sobie te wszystkie piękne odruchy życzliwości, troski i dobrego serca.

Chcę Ci tylko przypomnieć, że Ty, tak samo jak i wszystkie inne istoty, też potrzebujesz ciepła i życzliwego oka. Bo niby dlaczego miałoby być inaczej? (Tak wyjątkowym stworzeniem to nie jesteś ;-) )

Dbaj o czystość chodników, wspieraj zwierzęta, dzieci, chorych, i wilka szarego, szanuj dziką przyrodę, ludzi na ulicy i w internecie. Tylko po prostu nie zapomnij o sobie.

Dbanie, wspieranie, szanowanie siebie – to nie jest żadne zło, ani egoizm. Jeśli taki głos słyszysz w głowie, wyśledź, skąd się wziął, czy na pewno wypływa od Ciebie i wprost z Twojego dobrego serca?

A dodatkowo – to nie jest trudne, potrafisz się troszczyć i okazywać zrozumienie żywym istotom, robisz to świetnie. Trudność nakierowania życzliwości na siebie polega jedynie na obaleniu mitu, że ma to cokolwiek wspólnego z egoizmem. Dopóki wierzysz, że troska o siebie to zło, ciężko Ci będzie po nią sięgnąć.

A jeśli jednak zależy Ci na przekazywaniu dobrej energii w świat, (jestem pewna, że tak jest), to pamiętaj, że Ty też jesteś jego częścią.

P.S. To nie jest temat na jeden tekst. Dlatego napisałam ich więcej:

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.