Gimnastykują mózg, uczą empatii i wydłużają życie – 5 niesamowitych korzyści z czytania książek

Jak myślisz, co doradzano żołnierzom, którzy wracali do domów po Pierwszej Wojnie Światowej, żeby pomóc im odzyskać równowagę psychiczną?

Terapię? Uprawianie ogródka? Regularny sen? Zapewne też. Ale było coś jeszcze – czytanie książek! Nawet do tego stopnia, że panie bibliotekarki przechodziły specjalne szkolenia z dobierania takich powieści, które pomagały odzyskać wygryzione przez wojnę zdrowie psychiczne.

Dlaczego?

Bo książki to nie tylko rozpałka do ogniska albo podpórka pod chybotliwy stół, ale także skuteczna pomoc terapeutyczna, która naprawdę potrafi zdziałać cuda.

Przyjrzymy się zatem, dlaczego książki potrafią postawić na nogi, pomóc wrócić do równowagi, odzyskać siły psychiczne i polepszyć jakość życia.

1. Lepsza pamięć, lepsza koncentracja, lepszy mózg

Zacznijmy od podstaw: czytanie jest dla mózgu tym czym siłownia dla ciała. Zazwyczaj nie zwracamy na to uwagi, ale podczas czytania nasze szare komórki nieźle się gimnastykują.

Najpierw muszą odkodować szlaczki na papierze, które zwykle nazywamy literkami, następnie zrozumieć co znaczą ich zlepki, czyli wyrazy i zdania, zachować ciągłość opowieści – czyli na bieżąco łączyć to, co przeczytały przed chwilą z tym, o czym dowiadują się teraz, i na koniec zrozumieć znaczenie tego, o czym właśnie czytają.

Cały ten skomplikowany proces wywołuje konkretne skojarzenia, analizy, przemyślenia, interpretacje oraz skłania do przewidywania, co się stanie za chwilę.

Dzięki czemu czytanie książek usprawnia pamięć, i umiejętność koncentracji. Proszę Cię! – jaka inna rzecz, która mieści się w kieszeni, potrafi tak wygimnastykować ludzi umysł??? (Smartfon powiadasz? – tu sprawa nie jest już taka jednoznaczna i z pewnością wymaga oddzielnego tekstu, daj znać czy jesteś zainteresowany.)

2. Bardziej otwarte i pojemne serce

Na zrozumieniu sensu tego, co czytasz, sprawa się przecież kończy. Bo naprawdę trudno o opowieść, która nie wywoła jakichkolwiek emocji. I tu otwierają się drzwi do niesłychanie ważnych korzyści z czytania książek.

Tu właśnie znajduje się czyste złoto – książki uczą empatii. Poprzez książkę czytasz czyjeś myśli. Widzisz świat z perspektywy innego człowieka. Magicznie zyskujesz dostęp do tego, co myślą, co czują, jak widzą swoją sytuację. Masz wyjątkową okazję dowiedzieć się, jak to jest być, dajmy na to, znaną na cały świat panią psychiatrą ze Szwajcarii. (Czytam aktualnie autobiografię Elisabeth Kübler-Ross, stąd to skojarzenie.)

A im częściej stawiasz siebie na czyimś miejscu, tym bardziej uelastyczniasz swoje patrzenie na świat. Tym szerzej otwierasz się na inność i uwalniasz od uprzedzeń, stereotypów, szablonów. I tym większym zrozumieniem i empatią się wykazujesz. Jeśli to nie jest najważniejsza korzyść dla Ciebie i dla reszty świata, to ja nie wiem co jest.

3. Dłuższe życie!

Pewnie trudno będzie Ci w to uwierzyć, ale osoby, które czytają przez przynajmniej 30 minut dziennie, statystycznie żyją o 23 miesiące dłużej niż osoby, które tego nie robią!

Dwa lata gratis, w zamian za codzienne poczytanie do śniadania albo poduszki – całkiem nieźle, nie sądzisz?! Muszę jednak zaznaczyć, że to korelacja (a nie przyczynowość,. Co oznacza, że nie wiemy, co było pierwsze: jajko czy kura.

  • Możliwe, że osoby o ogólnie zdrowym trybie życia, przy okazji aktywnego stylu życia po prostu więcej czytają – na przykład w autobusie po drodze na basen i do warzywniaka wyciągają książkę.
  • A może osoby, które dużo czytają, napataczają się na przeróżne informacje, także te o zdrowym stylu życia – dzięki czemu podejmują bardziej świadome decyzje w kwestii zdrowego odżywiania się, nietoksycznej chemii do czyszczenia wanny, albo filtra DPF w swoim samochodzie.

Tego nie wiemy. Ale wiesz co jest najważniejsze? Nie ma znaczenia, czy to książka powoduje zdrowie, czy zdrowie pociąga za sobą chęć czytania. Bo jeśli pod Twoją poduszką, albo w torebce zawsze można znaleźć jakieś czytadło – to dowód na to, że właśnie wydłużasz sobie życie o prawie dwa lata. I właśnie to się liczy najbardziej.

4. Mniej stresu

Lubisz po ciężkim i stresującym dniu włączyć sobie dla relaksu muzykę albo przejść się na uspokajający spacer? Świetnie, to fajne pomysły na odstresowanie.

Jednak jeśli zależy Ci na czasie, lepiej sięgnij po książkę – bo czytanie redukuje stres szybciej niż muzyka lub spacer. Skąd takie tempo? A stąd, że od pierwszego zdania, książka przenosi Cię z bieżącej sytuacji, w której się znajdujesz umysłowo (sterta brudnych naczyń, czekająca na Ciebie w zlewie, albo problemy w pracy) do zupełnie innego świata (USA, lata siedemdziesiąte – ja nadal o Kübler-Ross).

Ekspresowy efekt odprężenia, gwarantowany.

5. Lepsze relacje od ręki

Oprócz tego, że książki uczą empatii, co może zaprocentować polepszeniem Twoich relacji z innymi, kryją w sobie jeszcze coś, co natychmiastowo poprawia kontakt nawet z obcą osobą – rozmawianie o nich.

Kiedy spotkasz kogoś, kto lubi dużo czytać i w dodatku książki podobne (albo te same!!) co Ty – BUM! Sympatia, życzliwość, komitywa, a może i przyjaźń w formie instant gotowa.

Od razu macie o czym rozmawiać, wiele Was łączy, nawiązujecie błyskawiczny kontakt i czujecie obopólne zainteresowanie i przychylność.

Jak widzisz, czytanie książek nie tylko pomaga w zdaniu matury. Przede wszystkim poprawia jakość i długość życia oraz relacji z innymi ludźmi. Czegóż chcieć więcej?

Daj znać, czy i jakich korzyści Ty doświadczasz z czytania książek? Jak wpływają na Twoje życie? (Aha, i udostępnij ten tekst niedowiarkom książkowym, któż to wie, może zmienią zdanie. ;-) )

Więcej moich tekstów na temat książek:

Wsparcie: