Jesteś osobą wrażliwą? – lepiej na tym wyjdziesz, jeśli nie zawsze będziesz kierować się sercem

„Idź za głosem serca” – to całkiem przyzwoita rada. Jednak nie dla każdego, a już zwłaszcza nie dla Wysoko Wrażliwej Osoby.

Dlaczego? Bo serce wrażliwca bardzo często mówi:

  • „świat jest straszny”,
  • „nie dam rady”,
  • „a co, jeśli mi się nie uda”,
  • „to wszystko moja wina”,
  • „co ze mną jest nie tak?”.

Wrażliwe serce

Wrażliwcy maja całą masę zalet. To kreatywne, uzdolnione, empatyczne, lojalne, wzruszające się na filmach i cieszące się z drobiazgów osoby. Potrafią uczyć się na własnych błędach, nigdy się nie nudzą i naprawdę mają oczy wokół głowy.

Wrażliwość wyposażyła ich także w sporą emocjonalność. Oni żyją emocjami, ciągle mielą emocje, świetnie je odczytują i rozumieją, tak samo u siebie, jak i u innych.

Można powiedzieć, że osoba wrażliwa stale żongluje emocjami. I, oczywiście, nie ma w tym nic złego, do momentu, w którym te emocje zaczynają żonglować nim.

Dlatego, podczas gdy inne osoby mogą (a niektórzy nawet powinni!) częściej kierować się emocjami i iść za głosem serca, wrażliwiec niech lepiej podchodzi do tego tematu ostrożnie.

Kiedy lepiej nie iść za głosem serca, tylko poprosić rozum o radę

Wrażliwiec najlepiej na tym wyjdzie, jeśli przyjrzy się swoim przeżyciom i skonsultuje sprawę z rozumem. A już zwłaszcza wtedy, kiedy od dłuższego czasu nie świeci u niego słońce i wszystko wydaje się jakieś szare, smutne, i beznadziejne. Wtedy najlepiej jeśli zawoła rozum i obydwoje razem przyjrzą się sytuacji. Bo rozum może wziąć pod uwagę tych kilka spraw, o których emocje zapomną:

  1. Serce wrażliwca to mistrz świata w rozpamiętywaniu krzywd i wszystkiego, co boli, męczy i dręczy

    Nie twierdzę, że robi to bezpodstawnie. Jednak czasami potrafi z tym rozpamiętywaniem przesadzić. Takie serce może podpowiadać najczarniejsze wersje rzeczywistości, że nie warto nikomu zaufać, albo że na pewno nic się nie poprawi. Za głosem serca w tym stanie nie warto iść zbyt daleko.

  2. Higroskopijne właściwości WWO na informacje, przeżycia i bodźce, sprawiają, że wchłaniasz swój świat jak gąbka

    A to oznacza, że czasami (albo nawet częściej) Twoje samopoczucie to odzwierciedlenie tego, z czym przychodzą do Ciebie inni ludzie. Emocje, które czujesz, pochodzą od nich. Nerwowość, smutek, czy rozczarowanie, którym przesiąknąłeś nie jest Twój. A mimo to serce może Ci znowu podpowiadać negatywne wizje.

    Dlatego poproś rozum o ocenę, skąd te emocje się w Tobie wzięły, czy faktycznie coś się dzieje, czy po prostu przejąłeś się losem przyjaciela, albo nawet bohatera filmu.

  3. Jak na porządnego wrażliwca przystało, WWO bierze wszelką krytykę do siebie, leci do swojego pokoju i płacze w poduszkę.

    No dobra, może aż tak dramatycznie to nie wygląda, jednak wrażliwy człowiek całkiem głęboko przetrawia krytyczne słowa na swój temat.

    A to oznacza, że skrytykowane wrażliwe serce, bardzo skorzysta z kontaktu z rozumem, który przypomni mu, że krytyka o wiele więcej mówi o krytykującym niż o krytykowanym. Albo o tym, że z krytyki można wyciągnąć całkiem sensowne wnioski na przyszłość.

  4. Jak obecnie stoisz ze snem? Formą fizyczną? Dietą?

    Kiedy Twoje serce podsuwa Ci pod nos same najgorsze wersje rzeczywistości, to nie musi od razu oznaczać, że Twoje życie legło w gruzach. Za to możesz to potraktować jak sygnał przypominający o tym, żebyś dziś położył się wcześnie spać, żebyś nie zamawiał pizzy na obiad, albo żebyś wyszedł na dwór dotlenić się. W takim momencie nie idź na głosem serca, nie zagłębiaj się w to, co Ci mówi, ale zadbaj trochę lepiej o siebie i swoje potrzeby, także te bardziej fizyczne.

Gdzieś przeczytałam dobrą radę: nie pozwól, żeby sukces wszedł Ci do głowy, ani żeby porażka weszła do serca. Wrażliwym nie grozi pierwsze, i bardzo dobrze znają się z tym drugim. Bo delikatne i wrażliwe serca dosyć szybko i łatwo ulegają przestraszeniu, przestymulowaniu, przemęczeniu czy wzruszeniu. A przestraszone albo przestymulowane może przemawiać głosem negatywnym, smutnym i przygnębionym.

Dlatego, jeśli zaliczasz się do osób wrażliwych, nie idź za głosem serca. A przynajmniej nie zawsze. A kiedy idziesz, weź ze sobą rozum.

Jak wrażliwość wygląda u Ciebie? Słuchasz się głosu serca? Czy wolisz włączyć do dyskusji rozum? :-)

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.