Oglądasz śmieszne filmy z kotami na internecie? – Słusznie! Dzięki nim możesz wiele zyskać

Oglądanie filmów ze słodkimi kociakami wydaje Ci się kompletną stratą czasu? Jesteś przekonany że to tylko kolejna forma prokrastynacji, która jedynie dekoncentruje Twój umysł i pustoszy plan dnia?

Oglądasz je? No proszę Cię, śmiało, przyznaj się :-)

Wyobraź sobie, że krótkie filmy z kotami, psami i innymi śmiesznymi stworzonkami mogą Ci realnie pomóc. Oglądanie ich odbudowuje siły mentalne, poprawia nastrój, odświeżają umysł i zwiększają produktywność!

Dlaczego lubimy oglądać filmy ze śmiesznymi kotami

Odpowiedź jest bardzo prosta – bo dzięki nim czujemy się lepiej.

Obserwujesz futrzaka, który z poważną miną jeździ na bezprzewodowym odkurzaczu, albo siedzi sobie na pudełku, w którym wcześniej ukrył się jego koci kolega. Uśmiechasz się, chwytasz za głowę albo śmiejesz na głos: „Nic wielkiego, ot głupotka, która (po raz kolejny dziś!) odciąga mnie od pracy.” – myślisz sobie.

I tutaj się mylisz, mój drogi – podczas tych trzech czy czterech minut, kiedy mały myszołap wyczynia cuda, w Twoim umyśle i ciele dzieje się coś bardzo pozytywnego:

  • poziom podirytowania, stresu, smutku, poczucia winy czy innych negatywnych emocji spada,

  • a jednocześnie wzrasta poziom emocji pozytywnych: zadowolenia, spokoju, radości.

I to już z powodzeniem wystarcza, żeby chcieć obejrzeć kolejny koci popis.

Ale lista zalet oglądania kocich spektakli na tym się nie kończy! Dzieje się coś więcej:

  • zasoby umysłowe odnawiają się, co przekłada się na większą produktywność oraz wytrwałość w wykonywaniu choćby bardzo nudnych zadań (nawet dwukrotnie!),

  • wzrasta zaangażowanie w aktywność, którą byłeś zajęty przed oglądaniem kocich występów,

Kocie wygłupy przynoszą nam ogromne korzyści. Nie powinna nas więc dziwić ich szalona popularność na internecie. Nie wspominając już o tym, że ewolucja wbudowała w nas tryb rozpływania się na widok malutkich uroczych istotek z wielkimi słodkimi oczkami. (Ooooo…)

Jak widzisz, powodów, dla których oglądamy te filmy, nie brakuje. Tak samo jak i korzyści z tego zwyczaju wypływających.

Jak z tej wiedzy zrobić użytek dla siebie

Jak to jak? To proste – od razu dopisać oglądanie video ze śmiesznymi kotami do prywatnej listy „pozytywnych interwencji typu: zrób to sam”.

Żeby była jasność – nie namawiam Cię żebyś rzucił swoje obowiązki zawodowe i prywatne i całymi dniami oglądał zwierzęco-internetowe głupotki (jakkolwiek kusząco to brzmi ;-) ).

Ale skoro wiadomo, że obserwacja zwierząt wpływa na nas pozytywnie, to czemu by nie dodać jej do takiej listy.

Więc jeśli od 90 minut piszesz pracę magisterską, biznesplan, albo tekst na własnego bloga – z pewnością zasłużyłeś na przerwę. Najlepiej taką, dzięki której poczujesz się lepiej, pomyślisz nieco bardziej pozytywniej i po której ze zdwojoną siłą powrócisz do własnego zajęcia.

Daj znać jak na Ciebie działają kocie wybryki. Który kot-filmowiec Cię ostatnio rozśmieszył? Podziel się w komentarzach, pośmiejemy się razem :-)

P.S. Jeśli ta pozytywna interwencja przypadła Ci do gustu, to całkiem możliwe, że spodobają Ci się też i te, o których pisałam jakiś czas temu. Niektóre śmieszą, inne zaskakują, ale najważniejsze że wszystkie działają – poziom pozytywnej energii idzie w górę! Rzuć okiem na te wskazówki:

Wsparcie:

  • Jessica Gall Myrick – Emotion regulation, procrastination, and watching cat videos online: Who watches Internet cats, why, and to what effect?

  • Roy F. Baumeister – The Strength Model of Self-Control

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.