Poruszą serce i dadzą do myślenia – 3 ciekawe książki na wakacje (i nie tylko)

Niektórzy w ogóle nie czytają na wakacjach, bo chcą odpocząć. Inni czytają wyłącznie na wakacjach, bo tylko wtedy mają do tego głowę.

Ja czytam na okrągło, w mróz i w upał, żeby nie powiedzieć nałogowo. Kiedy chcę się czegoś nauczyć – kupuję książkę. Kiedy chcę coś zmienić w swoim życiu – kupuję książkę. Kiedy potrzebuję wsparcia – kupuję książkę. I dobieram je bardzo metodycznie, tak żeby każda dodawała mi wiedzy, sił, motywacji, inspiracji i innych wspaniałości. I takie właśnie książki dziś Ci polecam.

Poniższa lista, w odróżnieniu od poprzednich (tu i tu) nie zawiera w sobie ciężkiej, czystonaukowej wiedzy. A dokładnie, zawiera nie tylko ją. Bo książki, które poniżej wymieniam, przede wszystkim poruszają serce, a dopiero potem umysł. Myślę, że na lato (jakkolwiek deszczowe by nie było ;-) ) trudno o lepszą lekturę.

Oto i one:

  1. James R. Doty – Mózg i serce – magiczny duet. Prawdziwa historia neurochirurga, który odkrył tajemnice ludzkiego umysłu i sekrety serca

    Kim jest autor?

    Lekarz medycyny, neurochirurg, profesor Uniwersytetu Stanforda, dyrektor Centrum Edukacji i Badań nad Empatią i Altruizmem

    O czym jest książka?

    Nie bez przyczyny ten tytuł umieszczam na miejscu pierwszym. Tak wciągającej książki dawno nie czytałam. Fascynująca i niesamowita opowieść o życiu autora, neurochirurga z małego miasteczka, gdzieś w Kalifornii. Jego rodzina zmagała się z ciągłym brakiem pieniędzy, ojciec z uzależnieniem alkoholowym a matka z depresją. James Doty jako chłopiec nie zaznał za wiele ciepła i wsparcia, aż do momentu, w którym poznał tajemniczą Ruth. Ona nauczyła go czegoś, co odmieniło jego życie. Nie będę zdradzać nic więcej, żeby nie popsuć zabawy. Fascynująca, czarująca i absolutnie wyjątkowa. (Dodatkowy plus dla pani tłumaczki za świetny przekład, który ułatwia i umila czytanie.)

    Dlaczego warto?

    Jeśli nie dla poszerzenia swojej wiedzy (i praktyki) w temacie neuroplastyczności mózgu, to dla czystej przyjemności czytania autobiografii ciekawej osoby, która przeszła niesamowitą transformację. Książka wciąga, uczy empatii i autoempatii. Nie da się lepiej! Z wielkim uśmiechem na buzi umieszczam ją na mojej osobistej liście najlepszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Ode mnie 10 punktów na 10.

  2. Don Miguel Ruiz – Ścieżka miłości

    Kim jest autor?

    Chirurg, uczeń i propagator mądrości starożytnych Tolteków.

    O czym książka?

    Jedne z moich osobistych dziwactw to zwracanie szczególnej uwagi na pierwsze zdanie w książkach. „Ścieżka miłości” zaczyna się tak: „Możliwe że nigdy o tym nie pomyślałeś, ale w każdym z nas w jakimś stopniu ukryty jest mistrz. Jesteśmy mistrzami, bo mamy moc tworzenia i kreowania swoim życiem.” I właśnie o tym jest ta dająca wiele do myślenia książka. Oraz o tym, dlaczego tak trudno nam uwierzyć w swoje możliwości i o tym, jak autentycznie siebie polubić. Mądra, wnikliwa, wiele wyjaśnia i dokarmia duchowo.

    Dlaczego warto?

    Po przeczytaniu tej książki, będziesz bliżej o krok do zaakceptowania i polubienia siebie. Więcej powodów, zdaje się, nie trzeba.

    Tu, chciałam jeszcze raz podziękować Monice, stałej bywalczyni na wonderandponder.pl, za zwrócenie mojej uwagi na tę pozycję. :-)

  3. Judith Orloff – Wolność emocjonalna. Wyzwól się z więzów negatywnych emocji i odmień swoje życie

    Kim jest autor?

    Psychiatra, wykładowca na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, pisarka, mówca.

    O czym książka?

    Emocje to treningowe narzędzie duszy i nośnik przemiany, a wolność to wzięcie odpowiedzialności za to, kim chce się być. Tego dowiedziałam się na samym początku tej książki i już wiedziałam, że trzymam w ręku coś ciekawego. Autorka cierpliwe i troskliwie oprowadza czytelnika po jego własnych emocjach i zachowaniach. Wyjaśnia, skąd w nas tyle stresu, strachu, negatywnych myśli, braku cierpliwości, i jak je zrozumieć, zobaczyć z bardziej pomocnej perspektywy.

    Nie każdy psychiatra dotyka kwestii intuicji, duszy czy serca, a Judith Orloff robi to przede wszystkim, przez co zaciekawia i zastanawia. Często swoje uwagi kieruje do osób wysoko wrażliwych, więc jeśli się do nich zaliczasz, całkiem możliwe, że znajdziesz w jej słowach ukojenie. Jeśli zaś szukasz mocno stąpającego po ziemi podręcznikowego opracowania tematu ludzkich emocji – nie kupuj tej książki, bo się zawiedziesz. „Wolność emocjonalną” trudno zaliczyć do podręczników z psychologii, choć z drugiej strony być może to jej największa zaleta.

    Dlaczego warto?

    Bo rozszerza perspektywę z ściśle naukowej, na szerszą, bardziej duchową. Bo przedstawia szklankę do połowy pełną. Bo jest pełna ciepła i troski. Bo uspokaja i koi.

To moje 3 wybory książkowe, teraz Wasza kolej. Czytaliście ostatnio coś, co dotknęło Waszych serc?