12 wskazówek, jak skutecznie utrudnić sobie życie

Wszyscy dążą do szczęścia. Uczą się, jak siebie polubić, zbudować zdrowe związki albo realizować swoje pasje. Każdego roku wychodzi wiele książek, kursów, warsztatów, które mają w tym pomóc.

A co z ludźmi, którzy czują zbyt dużo szczęścia? Co z osobami, których życie układa się zbyt gładko? Rozwój osobisty zdecydowanie dyskryminuje osoby, które chciałyby uprzykrzyć sobie swoje życie.

Dlatego ja wychodzę im na przeciw.

Gdybyś doszedł do wniosku, że Twoje życie układa się zbyt gładko, i chciałbyś coś z tym zrobić – poniższych 14 punktów bardzo Ci do ułatwi. Znajdziesz wśród nich rady i wskazówki, jak uprzykrzyć sobie każdy dzień, stracić resztki poczucia własnej wartości i wewnętrznego spokoju.

  1. Krytykuj siebie regularnie

    To absolutna podstawa. Nic tak skutecznie nie utrudni Ci codziennego życia jak wrogi stosunek do samego siebie. Krytykuj, wyzywaj, umniejszaj siebie wielokrotnie, codziennie. Nie odpuszczaj żadnej okazji. Krytykuj siebie za co się da.

    Za błędy i wady – wiadomo, łatwizna. Wyższa szkoła jazdy to samokrytyka za swoje sukcesy i mocne strony.

    • Obroniłeś dylom na 4 – skrytykuj siebie za to, że nie na 5.
    • Awansowałeś w pracy – zapytaj siebie: „czemu dopiero teraz i czemu tak nisko?”.
    • Twoja firma świetnie prosperuje – powtarzaj sobie: „nie wiem, czy będę potrafił utrzymać ten poziom”.

    I tak na każdym kroku. Nie zniechęcaj się, każda krytyka się liczy, i jak kropla w skale drąży dziurę w Twoim poczuciu własnej wartości.

  2. Porównuj się do innych

    Porównania to niezastąpiony sposób na uprzykrzenie sobie życia. Tylko pamiętaj, żeby na pewno użyć porównań tak jak należy. Chodzi o to, żebyś na skutek porównań dochodził do dwóch wniosków:

    • nikt nie ma takich wad, problemów, niedoskonałości cery, jak Ty,
    • albo Ty nigdy nie będziesz miał takich zalet, sukcesów, pięknych zdjęć z wakacji na fb, jak inni.

    A do kogo możesz się porównywać? Tu nie ma ograniczeń, użyj do tego swojej wyobraźni, a przekonasz się, że każdy może się sprawdzić: od członków rodziny, poprzez kolegów z pracy, czy ludzi, z którymi straciłeś kontakt 20 lat temu, choć na internecie nazywasz ich swoimi znajomymi.

  3. Oczekuj po sobie perfekcji

    Na pewno znasz powiedzenie, że nie ma ludzi doskonałych. Fakt, nie ma – oprócz Ciebie! Ty podlegasz pod zupełnie inne prawa natury niż reszta świata. Jeśli chcesz sobie uprzykrzyć życie, weź to do serca i nieustannie podwyższaj sobie poprzeczkę.

    Nie będzie to takie trudne, bo ideału możesz po sobie oczekiwać w każdej kwestii: wygląd, wykształcenie, zarobki, wychowanie dzieci, czy choćby czystość paznokci. Jeśli się w tym wprawisz, czeka Cię prawdziwy bonus – otóż perfekcja nie zna granic. Zawsze możesz sobie powiedzieć, że musisz zarabiać jeszcze więcej, że musisz wyczyścić dom jeszcze dokładniej, albo uśmiechać się jeszcze szerzej. Także jest z czym poszaleć.

  4. Zafiksuj się na swoich najsłabszych stronach

    Świetnie nadają się do tego lustra albo wystawy sklepowe. Patrzysz się na swoje odbicie? – to ten moment, kiedy przełączasz się na tryb „poszukiwanie niedociągnięć”. Fryzura, sylwetka, ubranie – to wszystko świetny materiał do wyłapywania tego, co jest nie tak. (W końcu nie po to stworzono lustra, żeby się do siebie uśmiechać!)

    Zaś jeśli chodzi o coś innego niż wygląd, zafiksowanie na Twoich słabszych stronach też nie powinno stanowić problemu. Załóżmy, że zapraszasz 10 osób do siebie na kolację. Zupełnie zignoruj fakt, że 9 z nich uznało Twoje pierożki z oliwkami za kulinarny hit i poprosiło o przepis. W zamian za to zafiksuj się, na jednym malkontencie, wedle którego oliwki miały zbyt oliwkowy smak. I kiedy przyłożysz głowę do poduszki późnym wieczorem, przypomnij sobie jego negatywną opinię. Rozmyślaj o niej do późnych godzin nocnych, a osiągniesz wspaniałe rezultaty.

  5. Puszczaj w niepamięć swoje sukcesy

    Zdałeś na wymarzone studia? Obroniłeś dyplom z wysoką notą? Pracowałeś w wielu ciekawych miejscach? Wyjeżdżałeś zagranicę? Ciągle podnosisz swoje kompetencje? Zbudowałeś wartościową relację? Realizujesz swoje pasje? – Aaaa tam! Machnij na to wszystko ręką i zapomnij. Dawno i nieprawda. Odetnij się od nich. Wymyśl wytłumaczenia w stylu: „a jakoś się udało”, „to dzięki innym, a nie mnie”, „czysty przypadek”, albo: „no coś tam było, ale jakie to ma dzisiaj znaczenie?”

    Jeśli profesjonalnie podchodzisz do utrudniania sobie życia, regularnie wymazuj z pamięci swoje sukcesy i osiągnięcia. Było, minęło, co tu rozpamiętywać? To też świetny moment, żebyś wrócił do punktu 4. i zafiksował się na swoich słabszych stronach.

  6. Odkładaj swoje sprawy na margines

    Zawsze dawaj pierwszeństwo innym ludziom. Twoje sprawy mogą poczekać. Twoje uczucia mogą pójść w odstawkę. Twoje potrzeby? – no proszę Cię. Zapomnij.

    Nie chcesz chyba wyjść na egoistę? Albo narcyza? – no właśnie…

    Dlatego innych wystaw na piedestał, siebie zignoruj całkowicie, a uprzykrzenie sobie życia masz jak w banku. Z czasem spodziewaj się takich premii jak chroniczne zmęczenie, wypalenie, brak empatii, frustracja, złość na cały świat i/lub wyrwane włosy z głowy. To całkiem nieźle utrudni Ci życie, zatem misja osiągnięta.

  7. Rób z igły widły

    Jeśli chcesz skutecznie utrudnić sobie życie musisz się trochę postarać. Bądź czujny, bo życie nie poda Ci na talerzu samych problemów i utrapień. Zawsze może zdarzyć się słoneczny dzień, udane spotkanie i premia w pracy. Najważniejsze jednak, żeby te plusy nie zasłoniły Ci minusów. I tu musisz się trochę postarać – mianowicie zrobić igły z widły tak często, jak tylko dasz radę.

    • Sąsiad nie przywitał się z Tobą? – wymyśl historię w jakiej fatalnej okolicy mieszkasz i że musisz się jak najszybciej wyprowadzić.
    • Szef chce jutro z Tobą porozmawiać, ale zapomniał wspomnieć o czym? – załóż najgorsze i nie śpij całą noc maglując w kółko scenkę jak Ciebie zwalnia.
    • Dziewczyna idzie na spotkanie z kolegą z podstawówki? – zrób jej dramatyczną scenę zazdrości i zaszantażuj odejściem.

    Generalnie wykorzystuj każdą okazję, żeby rozdmuchać problem do gigantycznych rozmiarów i połączyć to z wielkim stresem i dramatycznymi gestami. Jak to nie utrudni Ci życia, to nie wiem co mogłoby. Serio.

  8. Rób tylko to, co powinieneś i co wypada

    Gdybym miała wybrać jedno słowo, które potrafi najbardziej utrudnić życie, to brzmi ono: „powinienem”. Zatem kieruj się nim jak najczęściej. Ciągle sprawdzaj, co powinieneś zrobić, powiedzieć, i pomyśleć. Ani się waż postępować tak jak chcesz albo zadecydujesz. To sprawi, że Twoje życie nabierze lekkości. A tego przecież nie chcesz.

    Zatem trzymaj się nakazów i zakazów z zewnątrz. Pilnuj się i rób to co powinieneś. Stosownie do Twojego wieku. Tak jak się powinno. I tak jak wypada.

  9. Zamiataj problemy pod dywan

    Żeby porządnie uprzykrzyć sobie życie, nie wystarczy zafiksować się na samych problemach (punkt 4), ani nawet ciągle ich wyolbrzymiać (punkt 7). Żeby życie dobrze dało Ci się we znaki, problemy należy regularnie zamiatać pod dywan. W ten sposób, nie dość że stworzysz im całkiem miłe gniazdko, to regularnie będziesz się o ten dywan potykał.

    Unikaj trudnych rozmów, stawiaj opór wszystkiemu, co miałoby Cię otworzyć, a przede wszystkim nie pokazuj po sobie żadnych emocji. Cicho sza, nic nie ma. Zamiatanie problemów pod dywan jak mało co uczyni Twoje życie trudnym do wytrzymania. A im dłużej będziesz udawał że wszystko jest w porządku, tym gorzej dla Ciebie. W końcu o to chodziło, prawda?

  10. Poddawaj się przy najmniejszych trudnościach

    Kiedy bierzesz się za coś nowego i pojawia się pierwszy problem, jest to znak żebyś:
    a) wprowadził poprawki,
    czy może b) zrezygnował?

    Chcesz utrudnić sobie życie, zatem prawidłowa odpowiedź brzmi – zrezygnuj!

    Słomiany zapał to Twój azymut. Nie idź w stronę: poprawię, douczę się albo coś pozmieniam i zobaczę, co z tego wyjdzie. Nie, nie, nie.

    Pojawia się pierwsza trudność i czujesz, że wychodzisz poza swoją strefę komfortu? – to wyraźny znak, żeby rzucić to w wszystko cholerę. W ten sposób nie utrzymasz żadnej diety, ani regularnych wycieczek na siłownię, nie nauczysz się obcego języka, nie otworzysz swojej firmy, ani nie zaangażujesz się w głęboki związek. A to skutecznie utrudni Ci życie, także jesteśmy w domu.

  11. Nie wierz w żadne komplementy ani miłe słówka

    Ktoś daje Ci prezent bez okazji, albo mówi: „Świetnie wyglądasz w tym swetrze, bardzo Ci w nim do twarzy!” – co w takiej chwili robisz? Oczywiście, że odpowiadasz niemal z automatu: „A tam, taki stary z szafy wyciągnąłem.” Jednocześnie główka pracuje, zaczynasz od szybkiego przeglądu kalendarza: jakieś imieniny, urodziny? Nie. Zatem przechodzisz do podejrzliwości: „Co ona ode mnie może chcieć?”. Stąd płynnie wyciągasz wniosek: „Zawsze wiedziałem, że nie można jej ufać”.

    Nie wierz w żadne komplementy ani miłe słówka. To skutecznie uprzykrzy Ci każdy życzliwy odruch ze strony innych ludzi.

  12. Przejmuj się tym, co mówią inni

    U podstaw tego założenia stoi teza: nie słuchaj siebie i tego, co podpowiada Ci Twój rozum i intuicja. Zignoruj je zupełnie. Swoje radary nastaw jedynie na to, co mówią inni. Bierz ich słowa na serio i przyjmuj je jak instrukcję Twojego życia:

    • Komuś nie podoba się Twoja dziewczyna – zawierz jego opinii i rzuć ją.
    • Ktoś skrytykował Twoją przeprowadzkę do innego miasta – pakuj walizki i wracaj.
    • Ktoś powiedział Ci, że nieciekawie wyglądasz – pędź do fryzjera i wydaj całe oszczędności na nowe ubrania.

    A jeśli w jakimkolwiek momencie nie będziesz wiedział co zrobić dalej – idź do swych mentorów i proś o dalsze wskazówki, co masz ze sobą zrobić. I tak za każdym razem. Taki styl życia zdecydowanie utrudni Ci każdy krok i każdą decyzję. Cel osiągnięty.

A teraz Twoja kolej.

Wszyscy od czas do czasu utrudniamy sobie życie, świadomie bądź nie. A po który punkt Ty sięgasz najczęściej uprzykszając sobie życie? Zostaw komentarz.