Sztuka odpoczywania – jak przygotować się na regeneracyjne wakacje wolne od stresu

Aby bezpiecznie zaparkować auto w garażu – najlepiej zacząć hamować PRZED wjazdem do niego, a nie tuż po.

Innymi słowy, jeśli chcesz naprawdę wypocząć i zregenerować siły, powinieneś się do tego odpowiednio przygotować. Wtedy Twoje rozpędzone myśli i ciało nie staną okoniem w pierwszy dzień urlopu, a w zamian za to rozpoczniesz go łagodnie i bez bolesnych odrapań.

Pierwszy dzień wakacji – najbardziej stresujący

Znasz to uczucie?

  • Pierwszy dzień urlopu, a Tobie daleko do wakacyjnego nastroju.

  • Z niewiadomych przyczyn nie potrafisz się cieszyć, ani uspokoić i wyciszyć.

  • Paradoksalnie czujesz większy stres niż poprzedniego dnia w pracy.

  • Rodzina irytuje, znajomi nie rozumieją, nawet pani w sklepie wybrała Ci te pomidory jakieś miękkie.

A miało być tak pięknie…

Więc skąd to napięcie na samym początku urlopu? A no stąd, że nie potrafimy odpoczywać.

W zasadzie to nie powinno Ciebie dziwić – przecież współczesny tryb życia nie uczy nas wyciszenia, wewnętrznego spokoju i regeneracji. Uczy za to wszystkiego tego, co znajduje się na drugim biegunie: zabiegania, przepracowania, szybkiego tempa myśli, rozpraszania się i ogromnej stymulacji. Nawet odpoczynek ma być intensywny: kolejka górska, thriller w kinie, głośne disco, duża ilość kawy, alkoholu, zabawa w każdy piątek do samego rana. Stale rozpędzasz swój umysł i ciało.

A powiedz mi: co się stanie, jeśli tak rozpędzoną maszynę wyhamujesz w ciągu jednej sekundy do zera?

Próbowałeś kiedyś takiej sztuczki w samochodzie albo na rowerze? Jeśli tak, to pewnie wiesz, że to boli. Nie tylko włosy staną Ci dęba, ale też auto. Rower przekoziołkuje do przodu – a Ty razem z nim.

Więc niby dlaczego z Twoimi myślami i emocjami miałoby się stać inaczej? Zaliczysz salto i to nie jedno. Twoja rodzina i znajomi, a nawet pies, też to odczują.

Przygotowań do wakacji najwyższy czas

Dlatego powtórzę jeszcze raz – żeby bezpiecznie zaparkować auto w garażu – najlepiej zacząć hamować jeszcze przed wjazdem do niego, a nie w momencie, kiedy jesteś już w środku.

A więc jak przygotować się do urlopu, żeby nie zaliczyć „baranka w ścianę”?

Otóż tak:

  1. Zaplanuj co wyłączysz

    Na jakiś czas przed wyjazdem zastanów się, z których aspektów swojego życia (czyt. urządzeń elektronicznych) byłbyś w stanie zrezygnować na czas swoich wakacji? Masz z czego wybierać: telewizja, komórka, internet, tablety, gry, seriale, wiadomości, programy publicystyczne.

    Nie proponuję Ci przejścia na życie bez prądu. Jednak na te dwa, trzy tygodnie w roku, możesz sobie spokojnie pozwolić na elektroniczny detoks.

    Ok, nawet jeśli nie widzisz urlopu bez komórki, to może bez telewizora i komputera już tak. To zawsze coś. Przygotuj się zawczasu, uprzedź znajomych na FB, że nie będziesz dostępny, nagraj ulubiony serial, zamów gazety w kiosku. Jak przyjedziesz wszystko nadrobisz, ale na czas wakacji – (uwaga leci bomba!) zrób sobie wakacje.

    Zaplanuj to, co wyłączysz, lub przynajmniej zredukujesz. W ten sposób nie będziesz rozmyślał o swojej grze albo o serialu. A Twój urlop będzie czasem regeneracji sił.

  2. Zaplanuj co włączysz

    Jeśli chcesz ograniczyć ilość słodyczy, dobrze jest jednocześnie zacząć jeść coś zdrowego. Odkładasz batonik, ale bierzesz marchewkę – w ten sposób zmniejszasz prawdopodobieństwo sięgnięcia po cukry, bo coś w ich miejsce wstawiłeś.

    Wyciszając telewizor, komórkę czy tablet – powstaje puste miejsce w Twoim dniu. Dlatego od razu zaplanuj co z nim zrobisz i jeszcze przed urlopem rozejrzyj za czymś, co może Ci umilić wolne chwile.

    Myślę, że większość z nas trzyma w pamięci książki z kategorii: „od dawna chcę je przeczytać, ale nigdy nie mam czasu”. Urlop to idealny czas! Sęk w tym żeby czekały na twojej półce już PRZED wakacjami. Kupiłeś je, codziennie na nie zerkasz no i w dodatku postawiłeś sobie szlaban na internet – dzięki takim zabiegom znacznie zwiększasz powodzenie swojej „misji – wakacje”.

    Oczywiście to nie musi być książka, może zejdź do piwnicy i wyciągnij gitarę, rozmówki polsko-czeskie, albo rower. Najważniejsze żeby wskoczyło w miejsce zredukowanej elektroniki i dało Ci spokój oraz relaks.

  3. Zaplanuj sen

    Odkładasz laptopa, gasisz światło, kładziesz się i nic. Sen nie przychodzi. Wręcz przeciwnie.

    Trudno o bardziej sztandarowy przykład parkowania bez hamowania. Na urlopie zaliczasz powtórkę z rozrywki: „wziąłem urlop, a nie mogę się wyspać, dziwne…”

    Wcale nie dziwne. Żeby się wyspać, NAJPIERW trzeba odpocząć. Dopiero wypoczęty umysł i wyciszone ciało zasną bez najmniejszego problemu dosłownie w 3 minuty.

    I podczas gdy praca czy studia dostarczają Ci całą masę wymówek, dla których nie zadbasz o kolejność odpoczynek-sen, to podczas urlopu wymówki tracą swoją moc przekonywania. Bo od czego jest urlop, jak nie od wyspania się i regeneracji, innymi słowy: od zrównoważenia ciągłej stymulacji?

    Twoje wakacje przyniosą Ci o wiele więcej frajdy, zdrowia i pozytywnych myśli, jeśli będziesz wyspany. Dlatego warto przygotować się i zainwestować trochę energii w jakość snu. A co możesz zrobić? Dużo! Kup nową poduszkę, zawsze wyciszaj komórkę na noc, zorganizuj sobie codzienny rytuał zasypiania wokół zasady – im później tym ciemniej i ciszej.

    Jak jeszcze przygotować się do regenerującego i smacznego snu – o tym pisałam w tekście pt. „Jak zadbać o siebie, nie robiąc absolutnie nic”

  4. Zrzuć z siebie oczekiwania

    Wystarczy że w pracy albo na uczelni wiszą nad Tobą oczekiwania, wyniki do wypracowania i cele do osiągnięcia. Na czas wakacji zrzuć ten kamień ze swojego serca, a będzie Ci się lżej odpoczywało.

    No i co z tego, że przypalisz namiot żarem od grilla i że nie zobaczysz tych kilku słynnych miejsc, bo zaliczyć opóźnienie w planie zwiedzania. Nieważne. Nadrobisz to innym razem. A póki co wrzuć na luz i ciesz się wolnym czasem, świeżym powietrzem czy słodkim nic nie robieniem.

    Po urlopie będziesz tęsknił właśnie za tymi chwilami, a nie za nie zwiedzoną atrakcją i nie zrobioną fotką na jej tle.

Wiem, że to na pierwszy rzut oka dziwna myśl – żeby dobrze wypocząć trzeba się tego nauczyć.

Jednak nikt nas nie uczy jak odpoczywać i regenerować siły, nie ma takich przedmiotów w szkołach, ani też rozmów w domach. I właśnie dlatego urlop przemija zbyt szybko, a Ty wracasz do pracy niewyspany i rozżalony, że prawie nie odczułeś tych wakacji.

Dlatego tym bardziej – nie ma na co czekać, zmień to czym prędzej. To kwestia kilku logistycznych decyzji. Zawczasu zaplanuj swój wypoczynek, wyciszenie, rekreację i sen.

A zobaczysz, że wakacje nabiorą dla Ciebie innego, głębszego wymiaru.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.