Uważaj na to, czym karmisz swój umysł

Kiedy znajdujesz się w sklepie ze słodyczami, to nagle okazuje się, że jedyne, na co masz ochotę, to słodycze.

I choć dobrze wiesz, że świeża makrela, chrupiąca grahamka z sezamem, albo soczysta, pękająca pod zębami, antonówka przysłużą Ci się o wiele bardziej niż cukierki, to mimo tej wiedzy, kiedy tak stoisz przed kolorową wystawą wypełnioną po brzegi czekoladowo-kremowymi cudeńkami, czujesz – co tam czujesz! – Ty po prostu musisz zjeść coś słodkiego!

Owszem, możesz zwalać winę na producentów (że tacy sprytni), na sklepikarzy (że tacy uprzejmi), albo na same słodycze (że takie kuszące). Sprawa jest jednak dość prosta. To Ty weszłaś do tego sklepu i nikt Cię tam siłą nie wepchnął (mam nadzieję!).

Uważaj na informacje, które wybierasz

To, czym siebie codziennie karmisz i na czym się skupiasz, aktywnie na Ciebie wpływa. I już nie mówię o bułkach, rybach czy owocach. Mówię o tym, czym faszerujesz swój umysł każdego dnia.

Możesz się skarżyć na gazety (że takie stronnicze), na telewizję (że taka nudna), czy też na internet (że taki bzdurny), ale to nadal Ty i tylko Ty kupujesz gazety, włączasz telewizor i wchodzisz na te a nie inne strony. Nikt Ciebie tam nie wpycha siłą (mam nadzieję!).

Co do diety – nie będę się wymądrzać (dziś), ale jeśli chodzi o umysł, to chcę Ci coś uświadomić:

Kiedy jesteś w sklepie ze słodyczami, jedyne czego Ci się chce to słodycze. Podobnie kiedy wystawiasz swój umysł głównie na same straszne, ciężkie, negatywne, lub – co tu dużo mówić – bzdurne informacje, jedyne o czym będziesz w takiej chwili myśleć i w co wierzyć, to właśnie one. I taki też wyda Ci się Twój świat. Bo jedynie takim jedzeniem karmisz swoją głowę.

Wybieraj i selekcjonuj

Nawet, jeśli nam się zdaje, że jest inaczej (albo chcielibyśmy, żeby tak było), to nie jesteśmy biernymi obserwatorami obiektywnej rzeczywistości. My ją kreujemy poprzez własne subiektywne wybory.

Nie możesz (tzn. możesz, ale na dobre Ci to nie wyjdzie) wpuszczać wszystkich informacji jak lecą, nie patrząc na to, czy Ci służą, czy pozbawiają radości życia.

Dlatego zrób coś o wiele lepszego dla siebie (i całego świata) – wybieraj i selekcjonuj informacje, które do Ciebie docierają:

  • Jeśli siedzisz już trzecią godzinę przed telewizorem i czujesz się coraz bardziej zdołowana – wyłącz go!

  • Jeśli czytasz kolejny tekst na internecie o tym, w jakich ciężkich czasach żyjemy bez perspektyw na przyszłość – zamknij ją!

  • Jeśli otwierasz codziennie gazetę i czujesz coraz większy lęk przed stratą pracy, domu czy rodziny – oddaj ją na makulaturę!

Wybieraj i selekcjonuj, zamiast łykać wszystko jak leci.

Twój mózg wierzy w to, co mu prezentujesz

A dlaczego to takie ważne?

Bo Twój mózg wierzy w to, co mu pokazujesz.

Jeśli pokażesz mu tylko słodycze, uwierzy w to, że nie możesz bez nich żyć. Jeśli wystawiasz go na czarne wiadomości nie pozostawiające cienia nadziei – on to skrupulatnie zarejestruje i nie zada zbędnych pytań.

Twój mózg przyjmuje jako rzeczywiste to, na co go najczęściej wystawiasz. Dlatego dyskusja o wiernym trzymaniu się rzeczywistości raczej nie ma większego sensu. Kiedy jesteś w sklepie ze słodyczami, myślisz tylko o nich. A jednak to nie oznacza, że marchewki i gruszki to utopia.

Dlatego zrobisz sobie największą przysługę, jeśli przestaniesz kierować się rzekomą „rzeczywistą prawdą”, a zamiast tego tym, co Cię wspiera i pomaga Ci żyć. I z tego ZBUDUJESZ własną rzeczywistość.

Wybieraj to, co Ciebie wspiera

Wybieraj takie informacje, które Ci poprawiają nastrój, podnoszą poczucie szczęścia, poziom nadziei, zdrowia, optymizmu, dodają sił, koją cierpienie, wspomagają zdrowie, wzmacniają odporność (psychiczną i fizyczną), poprawiają jakość Twojego życia prywatnego i zawodowego, poszerzają horyzonty,s wiedzę i rozwijają Ciebie w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu.

Wybieraj je i nanoś poprawki, jakbyś szyła przepiękną sukienkę u krawcowej na wymiar. To ma być coś, w czym wyglądasz świetnie, w czymś, co jest dla Ciebie korzystne, a dzięki czemu czujesz się silniej, lepiej i piękniej.

Zrób mały eksperyment

Nie ma jednego przepisu na zdrowe jedzenie, tak też i nie ma jednej prawidłowej drogi wybierania i edytowania korzystnych dla Ciebie informacji. Poeksperymentuj, wypróbuj i zaobserwuj siebie, jak się czujesz, co myślisz i co robisz po oglądaniu różnych programów, filmów, stacji radiowych, gazet, czasopism oraz stron internetowych.

Odetnij od siebie to, co Cię gasi, odbiera siły i radość. W puste miejsce wstaw więcej tego, co Ci służy, cieszy, zachwyca, raduje, uzdrawia, mobilizuje i buduje. Zrób sobie tydzień filtrowania i edytowania informacji, na które się wystawiasz. I przekonaj się sama, jak to na Ciebie wpłynie.

Całkiem możliwe że już teraz świadomie wybierasz i edytujesz to, czym karmisz swój umysł. Podziel się swoją opinią i wrażeniami. Jak to na Ciebie wpłynęło?