Wiosenne porządki, czyli za co się wziąć, żeby mieć dobrze poukładane w głowie

Kiedy Twoja komórka wariuje i odmawia posłuszeństwa, bardzo możliwe że zapełniłaś dysk. Żeby ją odblokować, musisz zrobić porządki w swoich zdjęciach, muzyce, kontaktach i innych informacjach, które chciałaś na siłę upchnąć.

Z Twoją głową jest całkiem podobnie. Kiedy wariuje i odmawia posłuszeństwa – czas najwyższy na wielkie porządki. Bo bałagan mentalny kradnie Twoją uwagę, zmniejsza produktywność, psuje nastrój i odbiera motywację do działania.

Wiosna podsuwa naturalny pretekst. Czemu więc by nie skorzystać?

Porządek ma wiele zalet

Poprawia:

  • nastrój,

  • koncentrację,

  • produktywność,

  • redukuje stres,

  • wycisza,

  • uspokaja,

  • relaksuje,

  • stymuluje kreatywność,

  • daje satysfakcję.

Nie wspominając o tym, że po prostu przyjemnie jest usiąść w fotelu i cieszyć się porządkiem i spokojem, jaki ten wprowadza.

Porządek mentalny przynosi te same oraz wiele innych nieocenionych zalet. Mając dobrze poukładane w głowie (zwróć uwagę na „dobrze” a nie „bardzo dobrze” albo „perfekcyjnie”), dostajesz nowej dawki pozytywnej energii.

Dlatego od czasu do czasu, bo trochę częściej niż raz do roku, zakasuj rękawy i bierz się za porządki mentalne.

Do dzieła!

Przyjrzyjmy się kilku rzeczom, które każdy może zrobić we własnym zakresie, celem uporządkowania tego, co tam kryje w swojej makówce:

  1. Wyrzucaj!

    Nie ma wiosennych porządków bez wyrzucania! Nie wiem jak Ty, ale ja uwielbiam pozbywać się rzeczy, które już mi nie służą. Daje mi to radość i poczucie ulgi.

    Sprzątanie mentalne też warto zacząć właśnie od pozbywania się tego, co Ci nie służy.

    • Przekonania, które Cię umniejszają i ograniczają „nie mam co marzyć”.

    • Krytyczne słowa na swój temat, które masz w zwyczaju powtarzać: „No tak, blondynka ze mnie”.

    • Mentalne ścieżki, którymi chodzenie odbiera Ci energię: narzekanie, plotkowanie, straszenie siebie, czarnowidztwo, czytanie w myślach innych ludzi, zakładanie, że wiesz co zrobią i co sądzą, branie odpowiedzialności za ich decyzje, itp.

    • Zadawnione żale, pretensje, niespełnione oczekiwania (w stosunku do innych i do siebie).

    Tylko jak tego dokonać w materii tak nieuchwytnej jak emocje czy myśli? – Uczyń je widocznymi.

    Przelej je na papier. Wyrzuć to z siebie. Nazwij po imieniu. Opisz. Wyraź to. Użyj do tego kartki i ołówka albo klawiatury. Szybko odkryjesz, że im wyraźniej widzisz swoje bogate mentalne życie, tym lepiej rozumiesz i zarządzasz własnymi emocjami. Czyli tym lepiej potrafisz utrzymać mentalny porządek.

  2. Opróżnij

    Kiedy już zdołasz uzyskać pustą przestrzeń po wyrzuceniu tego, co Ci nie służy, niech Ci nie przyjdzie do głowy zapełniać ją czymś nowym. Wręcz przeciwnie, zaplanuj trochę pustej przestrzeni.

    Zacznij uczyć swój umysł jak się wyłączać i przebywać w ciszy i w samotności. Medytacja, spacer po lesie, kreatywne hobby, detoks elektroniczny, czy po prostu wygodne krzesło na balkonie – to świetne metody na wyciszanie i uspokajanie umysłu.

  3. Przedefiniuj

    Nie masz żadnego obowiązku być tą samą osobą co rok, miesiąc albo nawet 15 minut temu. Masz prawo się rozwijać. A kiedy się rozwijasz zmienia się wszystko w Twoim życiu. Dlatego w ramach wiosennych porządków bierz się za napisanie kilku nowych definicji:

    • siebie i swoich cech – może zbyt mocno przyzwyczaiłaś się myśleć o sobie jako o kimś nieśmiałym, niepozornym czy niedouczonym. Może Twoja postawa i dokonania świadczą już o czymś zupełnie innym. Umysł ludzki lubi chadzać utartymi ścieżkami. Dlatego zrób remanent i rozlicz się z własnych osiągnięć, sukcesów (nawet tych malutkich) i napisz nową definicję osoby, którą stałaś się w ostatnim czasie.

    • swoich związków – Być może masz ochotę postawić nowe granice niektórym intruzom? W miarę Twojego rozwoju oraz porządkowania mentalnego chaosu, całkiem możliwe, że Twoje relacje z innymi także potrzebują odświeżenia. Może jedne chciałabyś rozluźnić, inne zacieśniać, a jeszcze inne przedefiniować od nowa. I tak jak większość zmian – ta także ma dwie strony: tę słodką i tę gorzką. Przygotuj się na oba smaki, a na pewno łatwiej Ci pójdzie ogarnięcie i tej kwestii.

  4. Wypucuj

    Umysł nie żyje oddzielnie od ciała jak i ciało od umysłu. Dlatego bałagan w Twoim pokoju, mieszkaniu, samochodzie, torebce, komórce, pracy, także na Ciebie wpływa. Można śmiało powiedzieć, że najpierw Ty zmieniasz swój dom, a potem Twój dom zmienia Ciebie. Jeśli utrzymujesz w nim porządek, ma na Ciebie zdecydowanie pozytywno-kojący wpływ.

    Dlatego w ramach porządków mentalnych, zejdź na ziemię i chwytaj za odkurzacz. Porządki domowe, podobnie jak mentalne, zacznij od pozbycia się rzeczy, które Ci nie służą. Ja kieruję się krótką zasadą: „nie daje mi radości – idzie na śmietnik”. Bo skoro nie daje mi radości, to nie używam tego (przynajmniej nie za często), oraz nie przedstawia to większej wartości dla mnie. Tak naprawdę to bardzo proste (i przyjemne) decyzje.

W domu czy w głowie, porządek nie zrobi się sam w jednej chwili. Daj sobie czas. I nie oczekuj perfekcji. Ale zacznij. Choćby dziś.