Jak nie zjeść czekoladek? Czyli co robić (i czego nie robić) żeby dotrzymać sobie słowa

Dostajesz przezroczyste pudełko pysznych czekoladek. Twoje zadanie – nosić je wszędzie ze sobą przez następne 48 godzin i NIE zjeść ani jednej. Co robisz żeby wytrwać?

  • Starasz się objąć pełną kontrolę nad swoim umysłem?

  • Walczysz ze swoimi myślami w nadziei, że tym razem wygrasz?

  • Odwracasz swoją uwagę głośną muzyką, filmem albo telefonem do psiapsiółki?

Jeśli po takie metody sięgasz najczęściej to:

  1. robisz to co większość z nas,

  2. i niestety skazujesz siebie na niepowodzenie całej czekoladowej misji.

Więc jak wygrać wojnę czekoladową? – W ogóle w nią nie wchodzić! To zagwarantuje Ci największe szanse na powodzenie.

Co ma czekoladka do Twojego życia?

To był jeden z ciekawszych eksperymentów. Każdy dostał swoje czekoladki i przykaz, by ich nie jeść. Jednocześnie połowę uczestników uczono jak kontrolować swoje myśli, a drugą połowę jak je akceptować.

Jaki był tego efekt? Tylko z grupy „akceptującej” nikt (!) nie tknął ani jednej czekoladki.

„Ciekawe, ale po co to wszystko?” – zapytasz. Przecież naprawdę nic się wielkiego nie stanie jeśli zjem trochę czekolady.

Słusznie, świat się nie zatrzyma w miejscu. Tylko że jeśli chcesz jutro przenosić góry, dziś zacznij od kamieni. Silna wola, akceptacja, uważność to umiejętności a nie cechy wrodzone. Podobnie jak jazda na rowerze – wymagają ćwiczeń i powtórek, które najlepiej organizować w kolejności od najmniejszej do największej.

Zacznij od czekoladek i stopniowo przechodź do budowania domu, swojej firmy czy rodziny.

Jak nie rzucić się na czekoladki?

A więc w czym tkwi sekret sukcesu wszystkich osób, które nie tknęły słodyczy?

Zacznijmy od tego czego NIE robili.

Jak się zapewne szybko zorientujesz, paradoksalnie będzie to coś, co większość z nas robi na szeroką skalę. Przez co ulega czekoladkom (czyt. objadaniu się, prokrastynowaniu i niedotrzymywaniu sobie przeróżnych obietnic):

  • NIE starali się kontrolować swoich rozbrykanych myśli,

  • NIE tłumili, i NIE wypierali ich, jakiekolwiek by one nie były,

  • NIE skupiali się na zmniejszeniu swojego dyskomfortu,

  • NIE rozpraszali się innymi rzeczami, żeby tylko nie myśleć o słodyczach,

  • NIE konfrontowali się z pokusami, czyli NIE prowadzili kłótni sami ze sobą w swojej głowie.

No dobra, to co zatem robili? (Uważaj, bo będzie się działo!)

  • Ćwiczyli otwartość na to, że nie są w stanie kontrolować wszystkiego przez co przechodzą (w tym wypadku – czekoladowy głód).

  • Ćwiczyli obserwację i akceptację tego co czują, jak reaguje ich ciało i co wymyśla umysł.

  • Ćwiczyli umiejętność dystansowania się do własnych myśli i obserwowania ich z boku.

  • A to wszystko przygotowało fundamenty, na których mogli ćwiczyć, jak obserwować, odczuwać, akceptować własne myśli i zachcianki, a jednocześnie nie robić nic pod ich wpływem.

W skrócie: im bardziej zaakceptujesz to, że masz olbrzymią ochotę na słodycze, tym łatwiej będzie Ci powstrzymać się od objadania. Zaś walka wytoczona przeciw samemu sobie – w niczym Ci nie pomoże.

Jak akceptację wprowadzić w życie?

W 4 konkretnych krokach:

  1. Zauważ swoje myśli

    A te z pewnością będą szaleć (zwłaszcza na głodzie cukrzanym). Usłyszysz na przykład: „tylko jedna czekoladka jeszcze nikomu nie zaszkodziła”, albo: „zjem, odkupię i nikt się nie zorientuję” (co zresztą przewidzieli twórcy eksperymentu i każdą czekoladkę dyskretnie oznaczyli!), albo: „no muszę zjeść coś słodkiego, po prostu muszę!”

    Zauważ z jaką łatwością i prędkością tego typu myśli pojawiają się w Twojej głowie. Pełno ich, co?

  2. Zaakceptuj chaos, jaki dzieje w Twoim umyśle

    Inaczej mówiąc: myśli skaczące jak małpy na drzewach. Nie tyczy się to tylko Ciebie, ale wszystkich ludzi. I nie doświadczasz ich po raz pierwszy w życiu. Z pewnością znasz to zjawisko aż za dobrze. Takie właściwości ma człowiek – produkuje myśli oraz uczucia. Ciągle.

    Nie walcz, nie staraj się skontrolować każdej z nich, i nie kłóć się sam ze sobą. Ucz się obserwować to, co Ci przyjdzie do głowy z dystansu.

  3. Oddzielaj swoje myśli od działania

    To, że myśli kuszą Cię do popełnienia czekoladowej zbrodni, jeszcze NIE oznacza, że musisz otworzyć pudełko i wyjeść zawartość. Między myślą a działaniem jest pusta przestrzeń na Twoją decyzję.

    I podczas gdy kontrolowanie swoich myśli to zadanie niemożliwe, kontrolowanie swojego zachowania – to już zupełnie inna sprawa. Na którą masz bardzo duży wpływ.

  4. Pamiętaj o tym, co cenisz

    Po obserwacji i akceptacji prywatnego szaleństwa, jakie dzieje się w Twojej głowie na widok czekoladek, przypomnij sobie to, co cenisz. Powiedz sobie, jakie zadanie na siebie wziąłeś. Co chcesz nim uzyskać. Jaki masz cel. I jakie wartości i cechy chcesz za jego pomocą w sobie wykształcić lub wzmocnić.

    Przypomnij sobie, że za nietkniętym pudełkiem czekoladek kryje się większy sens i ważna dla Ciebie wartość. Coś, co podniesie jakość Twojego życia.

A na koniec jedna uwaga:

Być może test z czekoladą wydaje Ci się nieco banalny. Chcę więc przypomnieć, że wszelkie słodkości uzależniają z siłą większą niż narkotyki! Dlatego nie oprzeć się cukrowej pokusie, a jednocześnie ciągle mieć ją w zasięgu ręki, to wcale niemały wyczyn!

Jeśli kiedykolwiek próbowałeś rzucić lub zredukować ilość zjadanego cukru, dobrze wiesz o czym mówię (a jeśli nie, to śmiało, spróbuj). Tym większą wartość wnoszą wyniki tego eksperymentu. Pokazał wyraźnie, że życie w zgodzie z naszą ludzką naturą daje lepsze rezultaty niż ciągła walka przeciw samemu sobie.

Wsparcie: