5 ciekawych i przyjemnych ćwiczeń na autorefleksję

Te ćwiczenia nie są dla wszystkich. (Z resztą, co niby jest?) Jeśli jednak uważasz siebie za introwertyka, wrażliwca, albo osobę lubiącą rozmyślać, pisać, zgłębiać meandry swojej świadomości – to pewnie te ćwiczenia Ci się spodobają.

1. Ćwiczenie na autoempatię

No dobra, zaczynamy od najważniejszego, czyli od nastawienia do samego siebie. To tu się wszystko zaczyna.

Bo im więcej masz cierpliwości i wyrozumiałości do siebie, tym więcej i dla innych. Im bardziej potrafisz zrozumieć swoje zachowanie, tym przyjdzie Ci to lżej w stosunku do innych. Tak więc autoempatia to umiejętność, w którą warto inwestować ciągle i bez końca.

Znajdź dłuższą chwilę i odpowiedz sobie na tych kilka pytań, oczywiście najlepiej w swoim dzienniku, pamiętniku, komputerze, czy zwykłym zeszycie, w którym spisujesz swoje myśli:

  • Dlaczego inni mogą korzystać z Twojego dobra, ciepła i zrozumienia a Ty nie?

  • Czy pozwalasz sobie na bycie człowiekiem (czyli na przeróżne emocje, ograniczenia, błędy, potknięcia, słabości)?

  • Jakie przekonania szybko wskakują Ci do głowy, kiedy myślisz „zaopiekuję się sobą”.

  • Kiedy krytykujesz siebie za coś, co zrobiłeś, pomyśl, jakie potrzeby, jaki ból, jakie przekonania mogły Cię skłonić do takiego zachowania?

  • W jaki sposób sam sobie podstawiasz nogę i co możesz zrobić, żeby zmniejszyć ten nawyk?

  • Co Ciebie powstrzymuje przed tym, żeby akceptować siebie bezwarunkowo i traktować jak kogoś najważniejszego?

  • Co małego możesz zrobić dziś, żeby zaopiekować się sobą?

2. Ćwiczenie na samoświadomość

W ramach odpoczynku od pisania proponuję oglądanie. Wybierz film albo program na tv, youtube czy innym medium. Ale! Wybierz coś, czego bardzo nie lubisz, nie znosisz formy, treści, nie zgadzasz się z opiniami i ogólnie trudno Ci się patrzy na twarze prowadzących. Masz coś takiego? Świetnie!

Podczas oglądania, obserwuj swoje myśli, swoje oceny, emocje, zachowania. Jasne że wszystko Cię będzie irytowało. Nie powstrzymuj siebie od rzucania pilotem w tv. (No, może jednak kapkę.) Nie o to tu chodzi, żeby się nie złościć na coś, co Ciebie złości. Chodzi o to, żeby zrobić to świadomie. Czyli wykrzykujesz obelżywe epitety do ekranu i JEDNOCZEŚNIE obserwujesz siebie w trakcie, kiedy to robisz.

Zauważ, którędy chodzą Twoje myśli. Jak szybko wywołują emocje. Jak mocne prowokują działanie. Samoświadomość to cenna umiejętność, bo jedynie kiedy masz świadomość co robisz, co się dzieje, wtedy dysponujesz szerszym wyborem własnych odpowiedzi na daną sytuację.

Aha! I daj znać, co będziesz oglądać. :-) (Na mnie tak działa znaczna większość politycznych „dyskusji”.)

3. Ćwiczenie na lepsze relacje z kimś innym

Introwertyzm introwertyzmem, ale nawet rozkoszująca się samotnością osoba, może mieć dość izolacji społecznej. Dlatego następne ćwiczenie służy temu, żeby miło i ciekawie spędzić czas z kimś znajomym. Łatwe do przeprowadzenia na żywo, przez telefon, komunikator czy inne video-telefere.

Poniżej znajdziesz 10 z 36 bardzo ciekawych pytań. Zarezerwuj sobie czas z kimś, z kim chciałbyś pogłębić swoje więzi i po prostu odpowiedzcie na te pytania. Wszystkie, lub tylko niektóre. Jak szybko się zorientujesz, nie są to pytania o to, co jadłeś dziś na śniadanie albo jaka u Ciebie pogoda. Chodzi mi o trochę głębsze przemyślenia, o osobiste przeżycia i doświadczenia. A to bardzo zbliża.

No dobra, to zaparzaj herbatę, chwytaj za telefon, komputer czy sznurek z puszką na końcu i wybieraj pytanie:

  1. Gdybyś mógł zaprosić kogokolwiek do siebie na obiad, kogo byś wybrał?
  2. Czy chciałbyś być sławny? Jakiego rodzaju sława wg Ciebie ma sens?
  3. Wymień 3 rzeczy, które Ty i Twój rozmówca macie ze sobą wspólnego?
  4. Co sobie cenisz najbardziej w przyjaźni?
  5. Jaką rolę odgrywa miłość (i inne podobne uczucia) w Twoim życiu?
  6. Wymień 5 pozytywnych cech Twojego rozmówcy.
  7. Dokończ zdanie: „Chciałbym mieć kogoś, z kim mógłbym się podzielić…”
  8. Gdybyś miał zaprzyjaźnić się ze swoim rozmówcą, co ważnego o Tobie powinien się dowiedzieć?
  9. Opowiedz o jakimś żenującym momencie ze swojego życia.
  10. Powiedz swojemu rozmówcy, co już w nim zdążyłeś polubić.

A o eksperymencie psychologicznym, z którego pochodzą te pytania dowiesz się z tekstu Chcesz kogoś lepiej poznać i zrozumieć? Zadaj mu tych 36 ciekawych pytań.

4. Ćwiczenie na to, co ważne

Prawda jest taka, że odkąd robimy je elektronicznie, każdy ma jeden wielki bajzel w katalogach ze zdjęciami. Czy na komputerze, komórce czy innej elektronicznej zabawce, mamy ich tysiące (po kilkadziesiąt na jedno i to samo ujęcie). Dlatego to ćwiczenie łączy przyjemne z pożytecznym.

  1. Otwórz katalog ze swoimi zdjęciami (albo 500 katalogów ze swoimi zdjęciami).
  2. Poprzeglądaj je i postaraj się choćby jako tako je zorganizować. Opcja dla wytrwałych: poukładaj zdjęcia w odpowiednio nazwanych folderach, opisane datami, usuń zdjęcia, które się powtarzają.
  3. Wybierz jedno zdjęcie, które ma dla Ciebie największe znaczenie.

Zastanów się, dlaczego akurat to zdjęcie jest dla Ciebie tak ważne. Poszukaj głębokiego sensu, które na nim widzisz. I napisz o nim w swoim dzienniku. Opowiedz o nim komuś bliskiemu (może komuś, kto też jest na tym zdjęciu.) Nie ograniczaj się, mów/pisz o swoich emocjach, myślach, wartościach, które widzisz na tym zdjęciu.

Przeglądanie zdjęć samo w sobie potrafi przenieść w inne, szczęśliwe miejsce, więc to świetny pomysł na relaks. Jednak dopiero zauważanie i pielęgnowanie tego, co dla Ciebie znaczące, faktycznie pomaga radzić sobie ze stresem, poprawia dobrostan i podbudowuje psychicznie. Dlatego doceniaj, zauważaj i zanurzaj się w tym, co dla Ciebie ważne. To ćwiczenie Ci w tym pomoże.

5. Ćwiczenie na wzmocnienie siebie

No i jeszcze jedno ćwiczenie, które zachwyci piśmiennych – tym razem robimy 3 listy.

  • W pierwszej z nich spisz swoje mocne strony.
  • W drugiej swoje osiągnięcia.
  • W trzeciej to, za co siebie lubisz, cenisz i podziwiasz.

Niby proste, co? Ale jeżeli zmagasz się z autoempatią, a wewnętrzny krytyk podpowiada, że nie masz nawet co zaczynać, bo nie ma o czym pisać – tym bardziej weź się za to ćwiczenie. Może stać się Twoją pracą domową na co najmniej kilka dni. I dobrze, niech będzie. Nie spiesz się. Nie spisuj nic na siłę, w co w ogóle nie wierzysz.

Noś w swojej pamięci to, że tworzysz takie listy. I powoli je rozszerzaj. Każdego dnia postaraj się dopisać coś, choćby jeden mały, niepozorny punkt.

Niestety pozytywy potrafią zjeżdżać z naszej świadomości jak naleśniki z teflonowej patelni. A co z oczu to i z serca. Zapominasz o swoich mocnych stronach i sukcesach, zaczynasz więc i wierzyć, że nie ma ich zbyt wiele.

To tylko złudzenie! Nie daj się nabrać. Zrób 3 listy. I daj sobie na to kilka dni. Zobaczysz, że najtrudniej jest zacząć, w miarę przypominania sobie o swojej wewnętrznej sile, zacznie Ci to o wiele łatwiej przychodzić. Także do dzieła.

A na wypadek gdyby nadal nic Ci nie przychodziło do głowy, koniecznie zerknij do tego tekstu: 4 dowody na to, że jesteś silniejsza niż sądzisz i wróć do swoich list. Jestem pewna, że lepiej Ci pójdzie.

Dla mojej ciekawości – daj znać, na które ćwiczenie się skusisz? :-)

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.