9 pomysłów na te piękne chwile, kiedy zostajesz w domu sam na sam

Nie wiem jak Ty, ale ja lubię być sama w domu. Domowy czas tylko dla siebie to świetna okazja, żeby trochę podkręcić autoempatię i zrobić coś relaksującego i pozytywnego tylko dla siebie. Jeśli nie wiesz, jak to wprowadzić w praktykę, świetnie trafiłeś – ten tekst Ci w tym pomoże.

Jak relaksująco i pozytywnie wykorzystać chwile tylko dla siebie

Czasami sięgam po wszystkie. Czasami tylko po jedną. Ale na pewno każda z tych propozycji jest warta choćby wypróbowania, bo każda relaksuje i poprawia humor.

  1. Zdrzemnij się!

    Zacznijmy od czegoś naprawdę prostego, choć nie mniej atrakcyjnego.

    Cisza i spokój, czas tylko dla Ciebie – aż kusi, żeby przyłożyć głowę do poduszki! Jeśli tylko masz ochotę, zrób to bez wahania! 20–30 minutowa drzemka działa na Twój umysł jak reset. Poprawia koncentrację, produktywność, pamięć, wytrwałość – przy jednoczesnej redukcji poziomu stresu. Do dzieła!

  2. Śpiewaj i tańcz, jakby nikt nie patrzył – bo i nie patrzy

    Dlatego Ty też nie patrz na to, jak Ci te nuty i kroki wychodzą. Bo to jest nieważne. Nie oceniaj siebie, nie krytykuj i nie upominaj, że nie tańczysz czy nie śpiewasz „tak, jak powinieneś”. Daj sobie spokój. Pośmiej się z siebie. I baw się dobrze. Najważniejsze w tym jest to, żeby się wyluzować i wyrzucić stres ze swojego ciała.

  3. Wyłącz komórki i komputery wszelkiej maści.

    Bo kiedy tylko je uruchomisz – nie będziesz już sam na sam ze sobą, wnet pojawi się cały świat z politykami, gwiazdami, kuzynami, znajomymi z podstawówki razem wziętymi. Wyłącz i choć na pół godzinki pobądź tylko ze sobą.

  4. Wycisz się, chociaż na 2 minutki

    Oto nieco bardziej rozbudowana wersja poprzedniej propozycji. Najprostsze ćwiczenie na uważność, mindfulness, spowolnienie myśli, albo mówiąc wprost: na to, żeby nie postradać zmysłów w naszym szalonym świecie, brzmi tak: Otwórz okno. Usiądź gdzieś obok. Zamknij oczy. Zacznij oddychać głęboko.

    To takie całe. Spokojne, głębokie oddechy to najszybszy sposób na uspokojenie umysłu.

  5. Zrób coś z niczego

    Naukowcy to fajnie nazwali „efektem IKEA”. Czyli stolik, który musisz skręcić sam w domu, będzie według Ciebie cenniejszy, ładniejszy i lepszy, niż gotowiec, który musiałbyś jedynie wnieść do domu i postawić obok fotela. (To tylko fragment tekstu na temat DIY, całość znajdziesz tutaj.)

    Używanie własnej kreatywności odpręża, podbudowuje psychicznie, uruchamia wyobraźnię, daje satysfakcję, cieszy oko i duszę. Dlatego chwyć za akwarele, druty i włóczkę albo wyrzynarkę. Tylko pamiętaj o dwóch rzeczach: najlepiej jakbyś doprowadził swoje dzieło do końca, a nie porzucił na półmetku, oraz jakbyś znalazł dla swojego dzieła jakieś przeznaczenie: poczęstuj później nim bliskich, noś na sobie, postaw na półce czy sprezentuj komuś na urodziny. Twoja radość będzie jeszcze większa.

  6. Posprzątaj

    No dobra, przyznaję, sprzątnie to może nie jest porywający pomysł, na który każdy rzuci się z niepohamowanym entuzjazmem. Znamy o wiele lepsze. Jednak jest jeden plus, dla którego warto akurat tę opcję rozważyć. Bo im mniej bałaganu – tym więcej spokoju. Przez bałagan stres potrafi narastać jak ciśnienie w garnku, i często przez bałagan nie wiesz, gdzie co leży. Szukasz, wściekasz się, boisz że przepadło, obwiniasz innych albo krytykujesz siebie. Może więc jednak warto trochę ogarnąć dom?

  7. Napisz coś

    Badania aż krzyczą: Ludzie! Ludzie! Piszcie o swoich przeżyciach, bo to Was uzdrawia i pomaga Wam radzić sobie z problemami! A kiedy jest lepszy czas na pisanie niż ten, który masz tylko dla siebie. Świetna okazja, czemu by jej nie wykorzystać. O tym jak i o czym pisać, podpowiadam w tekście „Chcesz pisać o swoich emocjach? – Tym lepiej dla Ciebie! Tylko pamiętaj o jednej ważnej sprawie”.

  8. Zrób sobie kąpiel, maseczkę, masaż stóp itp.

    Ok, przyznaję, to propozycja raczej jednopłciowa, choć z drugiej strony – komu nie podoba się relaksacyjna kąpiel?

    Nie wyczytałam o tym w mądrych naukowych książkach i jest to moja teoria, ale będę jej bronić jak lwica swoich małych. Otóż zwierzęta relaksują się i odstresowują, kiedy dbają o siebie. Na przykład, kiedy kocia mama liże sierść swoich kociąt, albo kiedy jeden orangutan iska drugiego.

    U zwierząt pielęgnacja sierści uspokaja i zacieśnia więzi. Uważam, że coś nam z tego dziedzictwa zostało. Rytuały pielęgnacyjne skóry, włosów czy paznokci potrafią nam sprawić przyjemność, zrelaksować i dać to pozytywne poczucie, że zrobiło się coś dla siebie i zadbało o siebie. Co potrafi nam skutecznie polepszyć nastrój.

  9. Poczytaj

    No i oczywiście ta lista nie byłaby kompletna bez pomysłu dobrego na wszystko, czyli bez książki. Nie ma to jak w ciszy i spokoju przenieść się w jakiś magiczny świat. Tutaj kilka moich ostatnich propozycji: „5 książek, które mnie porwały, i jedna, którą sama mogłabym porwać”

A Ty? Lubisz zostawać sama/sam w domu? Jak wykorzystujesz ten czas?

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.