NIE MUSISZ wierzyć w każdą myśl, jaka pojawi się w Twojej głowie

  • „Nie dam rady.” – mówi Ci Twój umysł, a Ty od razu wierzysz, że faktycznie nie dasz rady i odpuszczasz sobie.

  • „To straszne.” – myślisz, i zaczynasz się bać jeszcze bardziej.

  • „Wszyscy pomyślą o mnie, że jestem nienormalny.” – słyszysz komentarz w głowie, i od razu w niego wierzysz. (Mianując siebie w ten sposób telepatą.)

  • „To nigdy mi nie wyjdzie.” – rozmyślasz, i w związku z tym nawet nie zabierasz się za pierwszy krok. (Mianując siebie tym razem prorokiem i wróżbitą.)

Haczyki, jakie zastawia na Ciebie Twój własny umysł, występują w przeróżnych rodzajach i okolicznościach. Nie orientujesz się kiedy i jak, i jesteś złapany. Zupełnie jak ta ryba na wędce.

Jak dajesz się złapać na haczyk?

Dajesz się złapać w momencie, w którym bierzesz każdą swoją myśl za pewnik. Kiedy wszystko, co przyjdzie Ci do głowy, uważasz za fakt.

Żeby zauważyć jak to działa i przyłapać własny umysł na tym, kiedy zastawia na Ciebie swoje sieci, zróbmy maleńki eksperyment.

Poniżej znajdziesz kilka haseł, a Twoim zadaniem jest je jedynie przeczytać. Proste, prawda? No to jedziemy:

  • Twój dom,

  • Twoja praca,

  • Twoje życie uczuciowe,

  • Twoi przyjaciele,

  • Twoja waga,

  • Twoja figura.

I jak? Udało Ci się przejść przez te ruchome piaski i nie dać wciągnąć w żadną opinię, subiektywne wrażenie, interpretację albo ocenę?

Nawet jeśli niektóre z haseł zostawiłeś w spokoju, to całkiem możliwe, że pozostałe wywołały efekt fali. Przeczytałeś, pomyślałeś i pojawiły się: skojarzenia, oceny, opinie, interpretacje – a co za tym idzie: emocje (radość, żal, smutek, poczucie winy) oraz reakcje ciała, szybsze bicie serca, uczucie ciężkości, a następnie wspomnienia, albo projekcje na przyszłość.

No i gotowe – wijesz się na haczyku jak złowiona płotka.Stało się to dokładnie wtedy, kiedy swojej myśli nadałeś status faktu. Nie dyskutujesz, nie podważasz jej, po prostu bierzesz za pewnik. A potem już tylko tańczysz tak, jak ona zagrała.

Jeśli nie chcesz co chwila łapać się na haczyki, musisz coś z tym zrobić.

Co zrobić kiedy dałeś się złapać?

  1. Wyśledź haczyk

    Żeby się z niego oswobodzić, musisz przejrzeć na oczy i uświadomić sobie, że właśnie dałeś się złapać. To absolutnie kluczowy pierwszy krok. Bez niego nie pójdziesz dalej.

    Zwróć uwagę na: swój ponury nastrój (wydawałoby się ni z tego ni z owego), katastroficzne wizje, czarno-białe myśli, przepowiadanie bardzo negatywnej przyszłości czy rzekome zdolności telepatyczne, dzięki którym dobrze wiesz, co ktoś inny sobie pomyśli, powie, zareaguje. To wszystko może Ci służyć za potencjalny trop, który zaprowadzi Cię do Twojego haczyka.

  2. Przyjrzyj się

    Im bardziej się miotasz, tym mocniej haczyk się trzyma. Dlatego na uwalnianie się z haczyka przygotuj sobie czas, miejsce i sporo cierpliwości, a najlepiej jeszcze coś do pisania.

    • Po pierwsze: zapisz to, co czujesz, jak się zachowujesz. „Nerwy, ogromny stres, nie mogę spać.”

    • Po drugie: zapisz swój haczyk na który dałeś się złapać, czyli myśl, która przyszła Ci do głowy, a Ty w nią ślepo uwierzyłeś. To przez nią właśnie tak kiepsko się czujesz. „Pewnie mi się nie uda. To straszne ale chyba nie znajdę pracy przez kolejne pół roku.”

    • Po trzecie: zapisz okoliczność, sytuację, która wywołuje w Tobie takie myśli i odczucia. „Rozmowa o pracę.”

  3. Wyplątuj się

    Jest dobrze, widzisz swój haczyk, wiesz skąd pochodzi – czas zacząć wyplątywać się z jego sideł. Innymi słowy, czas podważyć prawdziwość własnych myśli. Skonfrontować je z rzeczywistością, dostarczyć dowodów na ich słuszność lub jej brak, przejść od interpretacji, przeczuć i myśli do faktów. By w końcu przekonać się, że istnieją alternatywne interpretacje, z którymi masz do czynienia i alternatywne reakcje na nie.

    Bardziej obiektywne podejście do problemu zmieni Twoje reakcje emocjonalne na spokojniejsze i zdrowsze. Zatem do dzieła. Odpowiedz sobie na te absolutnie kluczowe pytania:

    • Jakie są dowody na to, że mam rację?

    • Jakie są dowody na to, że nie mam racji?

    • Jak alternatywnie można spojrzeć na moją sytuację?

    • Jaki efekt daje mi mój obecny sposób myślenia?

    • Czy moje myślenie jest realistyczne?

    • Co bym powiedział najlepszemu przyjacielowi, gdyby był w mojej sytuacji?

    I ważna sprawa – w swoim wyplątywaniu się – bierz pod uwagę fakty, dobrej jakości dowody, a nie opinie, przeczucia, interpretacje.

Następnym razem, kiedy Twój umysł wybierze się na ryby i poczujesz, że właśnie połknąłeś haczyk – tak szybko jak tylko potrafisz przypomnij sobie, że to tylko haczyk. Że to tylko Twoja myśl.

Kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że NIE MUSISZ wierzyć w każdą myśl, jaka pojawi się w Twojej głowie – przybędzie Ci sporo szczęścia i świętego spokoju.

Jakie są Twoje haczyki? Przypominają trochę te zdania z początku tekstu? Jak często się na nie dajesz złapać?

Wsparcie: