Nadzieja jest zamiłowaniem do tego, co możliwe.

Nadzieja – matka pewnych siebie optymistów

Czy zaliczasz siebie do osób, które twierdzą, że nadzieja jest matką głupich? To powiedzenie przesiąkło nasz język, a przez to i myśli. Powtarzamy je sobie i innym, gasząc ich pozytywne nastawienie. A to wielka szkoda, bo to krótkie powiedzenie jest w stanie znacząco osłabić nasz entuzjazm i skuteczność działania. Dlatego dziś biorę na siebie dość niełatwe zadanie adwokata nadziei i postaram się nieco osłabić jego krzywdzącą moc.

Nawet jeśli nie uważasz nadziei za matkę głupich, to być może za niepoważnych, płynących na fali emocji, troszkę zdziecinniałych osób, które jedynie bujają w obłokach. „Mam nadzieję, że się uda, ale nadzieję to mogę sobie mieć, i tak z tego nic nie wynika.” – po cichu podpowiada Ci krytyk w głowie i myślisz, że ma rację. A sęk w tym, że bardzo się myli.

Nadzieja która mocno stąpa po ziemi

Nadzieja nie ma nic wspólnego z emocjonalną ucieczką od rzeczywistości i lewitowaniem ponad ziemią. Wręcz przeciwnie. Osoby, które charakteryzują się wysokim poziomem nadziei, widzą swoje cele jasno i wyraźnie. Obmyślają konkretne plany, narzucają sobie samodyscyplinę, żeby je realizować, mają duże pokłady silnej woli, by wytrwać w cięższych momentach. Są realistami przygotowanymi na stawianie czoła problemom. Potyczki i błędy widzą jako okazje do nauki nowych umiejętności, a nie utraty wiary w swoje możliwości. Wierzą w siebie i swoje zdolności.

Nie pasuje Ci ten opis do powiedzenia „nadzieja matka głupich”? Nie dziwi mnie to, bo potoczne o niej mniemanie, ma niewiele wspólnego z tym co odkrywają badania. W ich świetle nadzieja wypada na dużą wartość, która istotnie przyczynia się do poprawy jakości życia i poziomu subiektywnego szczęścia. Dlaczego tak się dzieje?

  • dowód rzeczowy nr 1

    Nadzieja nie jest emocją, a procesem myślowym. To rodzaj harmonijnej współpracy pomiędzy optymizmem i przekonaniem o własnej skuteczności.

  • dowód rzeczowy nr 2

    Optymizm to umiejętność opowiadania historii, w których jesteśmy superbohaterami” – twierdzi Shane Lopez, amerykański naukowiec – specjalista od nadziei. A wizja wszystkich pozytywnych scenariuszy przyszłości niesie ze sobą ogromny potencjał – generuje pozytywne emocje, dzięki którym zwiększa się Twoja kreatywność i innowacyjność, poszerza się zakres uwagi i pole widzenia.

  • dowód rzeczowy nr 3

    Osoby charakteryzujące się wysokim poziomem optymizmu (a przez to także wysokim poziomem nadziei), potrafią kreatywniej rozwiązywać skomplikowane problemy. Dzięki czemu są nawet do 14{f7d8dfceeecfd292d6520ce50c4eb1b8b0890a6a7db650ffe9c1554c5319c0b0} bardziej produktywne, w porównaniu do osób, które na co dzień wykazują niższy poziom nadziei.

  • dowód rzeczowy nr 4

    Przekonanie o własnej skuteczności, drugi składnik nadziei, to zdolność do stawiania sobie realnych celów. Jak podkreśla pionier badań nad nadzieją, C.R.Snyder, to powiedzenie sobie: „wiem dokąd chcę iść”.

  • dowód rzeczowy nr 5

    Przekonanie o własnej skuteczności to także umiejętność przekształcenia chęci w konkretny plan działania. To elastyczne i kreatywne generowanie różnych i licznych ścieżek dojścia z punktu A, w którym jesteś teraz, do wymarzonego punktu B. Czyli: „wiem w jaki sposób tam dotrę, może nie zawsze będzie łatwo ale zniosę przeszkody”.

  • dowód rzeczowy nr 6

    Nadzieja pociąga za sobą wiarę w samego siebie i umiejętność powiedzenia sobie: „potrafię to zrobić”. Czyli umacnia w Tobie przeświadczenie, że jesteś w stanie osiągać swoje cele, za pomocą sposobów, które sam wypracowałeś.

  • dowód rzeczowy nr 7

    Nadziei można się nauczyć. To umiejętność, a więc nie musimy zdawać się na łaskawy los, czy dobre geny. Sami jesteśmy w stanie podładować swoje akumulatorki nadziei i krok po kroku podwyższać jej poziom. Na przykład poprzez:

    • inwestowanie uwagi i energii w to co nas pasjonuje, ponieważ to będzie zaczątek pozytywnej energii i nadziei. A ta efektem fali rozniesie się na inne obszary życia.

    • przebywanie z ludźmi którzy są pełni nadziei z natury. Podglądaj, jak się zachowują, jak planują, realizują swoje plany, jak podchodzą do problemów i bierz z nich przykład.

    • zaprzyjaźnienie się ze swoim przyszłym „ja”. Ten ktoś, kim będziesz za 30 lat, to dla Ciebie kompletnie obca osoba. Zatem, po co masz się angażować, a co gorsza, wysilać dla kogoś obcego? Dlatego zastanów się i opisz siebie z przyszłości: kim będziesz? jak będziesz wyglądał? w jakiej będziesz kondycji psychicznej i fizycznej? co osiągniesz? jak będzie wyglądał Twój dzień? z czego będziesz dumny? z kim będziesz przebywał? do czego będziesz aspirował? wtedy Ty sam staniesz się dla siebie celem i motorem działań, nawet tych, które dzis są dla Ciebie niewygodne, a nawet bolesne.

Nadzieja wcale nie jest matką głupich.

Nadzieja często kojarzy się z myśleniem życzeniowym, które niestety jest tylko jedzeniem śmieciowym dla organizmu. Nie dodaje energii, a jedynie chwilową przyjemność, i na dłuższą metę nas osłabia. Prawdziwa nadzieja jest całkowicie inna. Dodaje zdrowej energii i motywację na długotrwałe pozytywne zmiany, zmierzające ku naszym celom i wartościom.

Mam wielką nadzieję, że nawet jeśli nie przekonałam Cię, że powiedzenie „nadzieja matką głupich” jest nieprawdziwe i niewarte powtarzania, to chociaż lekko podważyłam Twoją wiarą w jego prawdziwość.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.